polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Mikołaj Trzaska Kantry

Mikołaj Trzaska
Kantry

Płyta "Kantry" to de facto projekt muzyczno-literacki, kolejny zresztą w Kilogram Records, wydawnictwie słusznie kojarzonym z Mikołajem Trzaską. Gdański saksofonista tworzył już muzykę do tekstów Marcina Świetlickiego i ukraińskiego pisarza Jurija Andruchowycza, a teraz spotkał się z Andrzejem Stasiukiem. Otrzymujemy płytę niezwykle ciekawą, której bliżej jest do słuchowiska, niż do zwykłego, pełnogrającego albumu. Początkowo muzyka razem z tekstami powstała dla internetowego radia Copernicus - mimo, że pojawia się w niej wielu wykonawców (m.in. Paul Wirkus, Tomasz Gwinciński czy Olo Walicki) to bez wątpienia dźwięki są tutaj swego rodzaju tłem. Utwory, które pochodzą z podróży po Słowenii, Bośni i Hercegowinie przeplatają się nawzajem z nagranymi na dyktafon tekstami Stasiuka. Dzięki temu otrzymujemy niesamowity zapis muzycznych scen Europy Wschodniej. Słuchając "Kantry", oczami wyobraźni przenosimy się ciemną nocą do knajpy na ulicy Sarajewskiej, do samochodu zostawionego gdzieś na środku szosy, a nawet meczetu, gdzie usłyszymy śpiew muezzina - słowem, do odległych, zapomnianych krajobrazów Półwyspu Bałkańskiego. Trzaska nagrał swego rodzaju muzyczny dziennik podróży po terenach, które nie są na tyle popularne, czy też raczej łatwe w odbiorze, jak Europa Zachodnia. Językiem muzyki połączonym z czytanym tekstem przez Stasiuka zabiera nas w literacko-muzyczną podróż, która zdaje się doskonale oddawać klimat tych odległych, a w większości nieznanych przez oko turysty terenów. Duże brawa.

[Jakub Knera]

recenzje Budzyński, Jacaszek, Trzaska w popupmusic