polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
UNDIVIDED Moves Between Clouds. Live in Warsaw

UNDIVIDED
Moves Between Clouds. Live in Warsaw

Spośród zespołów Wacława Zimpla, Undivided najtrudniej spotkać. Międzynarodowy i międzypokoleniowy skład (obok Zimpla pianista Bobby Few, kontrabasista Mark Tokar, perkusista Klaus Kugel) koncertuje rzadko. Obie płyty formacji nagrane zostały w roku 2009, także ta z klarnecistą Perry Robinsonem, choć jej premiera miała miejsce dopiero latem tego roku, na pięknym koncercie kwintetu na Tzadik Poznań Festiwal. Dwa lata odstępu między nagraniem a wydaniem to w tych czasach dużo, ale w wypadku tej płyty premiera mogłaby mieć miejsce równie dobrze za lat 10 lub 10 lat temu –muzyka na niej jest ponadczasowa, tylko szkoda byłoby na nią czekać.

Wydana w ubiegłym roku „Pasja” była płytą trudną, pełną odniesień do muzyki poważnej, przez co, mimo gorącej emocjonalności wykonania, dla mnie przynajmniej zbyt hermetyczną. „Moves Between Clouds” samą okładką sugeruje bardziej abstrakcyjny charakter. Co nie znaczy, że w pełni abstrakcyjny, gdyż w muzyce Zimpla czystych abstrakcji nie ma – dźwięk zawsze indukuje jakąś historię, ton niesie emocję. Tutaj, gdy jego klarnetom i tarogato towarzyszy nostalgiczny klarnet Robinsona, grająca barwami i przestrzenią sekcja rytmiczna oraz równocześnie romantyzujący i rozważający Few, liryzmem muzyka jest przesiąknięta, nawet jeśli tworzące ją utwory to trzy dźwiękowe pejzaże. Budowane cierpliwie i tak wybrzmiewające, nawigowane poprzez zespołową improwizację (to truizm), dotykające niepokoju i egzystencjalnego zwątpienia, ale zarazem pełne światła i delikatności. Piękna płyta, choć tak zupełnie subiektywnie, to "polskie" zespoły Zimpla - Hera i The Light - przemawiają do mnie bardziej i z ich rozwojem wiążę największe nadzieje.

[Piotr Lewandowski]