polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
LOVE E Bik Dangam Lan

LOVE
E Bik Dangam Lan

Sygnał nadawany przez środowisko młodych polskich muzyków rezydujących w Kopenhadze nie słabnie - po udanych debiutach The Love & Beauty Seekers oraz Pimpono Ensemble Jędrzej Łagodziński i Szymon Gąsiorek łączą siły z duńsko-szwedzkimi muzykami i pod szyldem LOVE znów wpuszczają sporo świeżego powietrza w rodzimy krajobraz sceny, powiedzmy,  okołojazzowej. Powołany do życia przez pierwszego z wymienionej dwójki sekstet to akustyczne jazzowe instrumentarium (saksofon, tuba, pianino i sekcja rytmiczna)  uzupełnione żeńskim wokalem (Lo Ersare) oraz chórem, ale efekt tej współpracy to bodaj najbardziej eklektyczny album, jaki się z tego środowiska wyłonił. I jeden z najlepszych. E Bik Dangam Lan nie jest płytą przesadnie długą i tym bardziej zaskakuje, jak ta wielka pojemność stylistyczna znajduje swój porządek. Drony, wokalne eksperymenty, orientalne deklamacje i wyciszony chóralny śpiew, ułożony jazz, freejazzowe eksplozje i prosta piosenka. Od zadumanej melancholii, przez sonorystykę po soniczną zgrzytliwość. Jest tutaj niemal wszystko, ale istotne, że ten koktajl dobrze się broni - wyczuciem, fantazją, dobrym kontrolowaniem narracji i rozsądnymi proporcjami między porządkiem a wywrotowością. A także fajnymi kompozycjami, z intrygującym budowaniem napięcia i mocy, i w których akustyczne brzmienie ciekawie uzupełnia wokal, dobrze łączący naturalną lekkość z eksperymentem, miejscami czyniącym z niego jakby dodatkowy instrument. Nieschematyczna i bezpretensjonalna muzyka, która może przynieść i dezorientację, i fascynację. Wyraźnie emocjonalna i uduchowiona, co sama nazwa zespołu w sumie jasno podkreśla. Sygnał płynący z Kopenhagi nie słabnie i ciekaw jestem, co przyniesie jeszcze.

[Marcin Marchwiński]

recenzje Broo / Lane / Nilssen-love / Vandermark, Artifact Iti, Atomic School Days w popupmusic