polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Jeremiah Cymerman Real Scars

Jeremiah Cymerman
Real Scars

Real Scars, to kolejne w tym roku dzieło nowojorskiego klarnecisty Jeremiaha Cymermana, który utrzymuje ostatnio bardzo wysoki poziom swoich albumów. Po tegorocznym Pale Horse nagranym w trio, muzyk powraca do formuły płyty solowej na niskonakładowym, choć dostępnym w wersji cyfrowej, albumie Real Scars. Jest to pierwsza stricte solowa płyta klarnecisty od czasu Purification/Disolution z 2012 roku. Po przesłuchaniu Real Scars nie ma wątpliwości czyja muzyczna wizja zdominowała znakomite wydawnictwa nagrane we współpracy – Fire Sign, Sky Burial, czy wspomniane już Pale Horse.
Album jest z pozoru kameralny – solowa płyta na klarnet, niespełna 30 minut muzyki, okładka o abstrakcyjnym, prostym wzorze. Każdy, kto miał jednak styczność z twórczością Cymermana wie, że konwencjonalna improwizacja, bądź kreślenie przewidywalnych tematów jest mu obce. Na albumie składającym się z zaledwie 3 kompozycji, klarnecista pokazuje zdumiewającą umiejętność do zagęszczania realnego czasu muzyką na wskroś nowoczesną, której brzmienie jest oryginalną wypadkową instrumentu, wzmacniacza, przestrzeni między nimi i efektów elektronicznych. Cymerman jest w stanie wykreować na Real Scars odrębny, zajmujący świat, w którym sonorystyka jest narzędziem do budowania spójnych, linearnych wypowiedzi czarujących nieprzewidywalnością. Brutalne, elektryczne brzmienie splata się na albumie z pourywanymi, nieco folkowymi motywami melodycznymi, a Cymerman operując pogłosem, akustycznym niuansowaniem muzyki, potrafi ją ostatecznie zlepić w całość spójną i zamkniętą. Dużą rolę w finalnym rezultacie odegrała z pewnością produkcja, która choć niebezpiecznie zbliża się do nachalności, broni się precyzją i sensownością konstrukcji. Real Scars obok talentu kompozytorskiego i konceptualnego, potwierdza duże umiejętności instrumentalne Cymermana, które siłą rzeczy znajdują się non stop na pierwszym planie.
Jestem ciekaw, w którą stronę muzyk podąży na kolejnym albumie, a przede wszystkim jak długo uda mu się kreatywnie wykorzystywać swój artystyczny modus operandi polegający głównie na uzyskiwaniu specyficznego, futurystycznego brzmienia klarnetu. Jak na razie Real Scars w niewymuszony sposób umacnia pozycję Cymermana, jako jednego z najbardziej interesujących improwizatorów młodego pokolenia. Teraz prawdziwą sztuką będzie niedoprowadzenie do petryfikacji własnego stylu.

[Krzysztof Wójcik]

artykuły o Nate Wooley, Mostly Other People Do The Killing w popupmusic