polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Stara Rzeka Stara Rzeka

Stara Rzeka
Stara Rzeka

Elegancka jednostronna 12-calówka wydana przez niemiecką oficynę Infinite Greyscale zawiera 10-minutowy utwór (na odwrocie jest grafika), który bywalcy koncertów Ziołka mogą już znać. To jak na razie jedna z bardziej melancholijnych kompozycji Starej Rzeki, w pierwszej części na akustyczną gitarę zanurzoną w elektrycznych zniekształceniach i zloopowanym flecie, w drugiej elektroniczna piramida zmierzająca w stronę kosmische. Pod względem konstrukcji utwór przypomina więc „Przebudzenie boga wschodu”, czyli pierwszy numer Starej Rzeki, jaki ukazał się publicznie, choć jest bardziej piosenkowy w pierwszej fazie i nie zmierza tak linearnie do kulminacji w fazie drugiej. W tej drugiej fazie można też zastanawiać się nad zacieraniem się granic między Starą Rzeką a innymi ziołkowymi projektami jak T’ien Lai czy Kapital. I choć odpowiedzi się raczej nie uzyska, to ciążenie Ziołka w stronę warstwowych soundtracków do oglądania Drogi Mlecznej przegapić trudno. Jeśli ten utwór, bądź co bądź pierwszy wydany od czasu premiery Cienia chmury…, sugeruje zawartość drugiej płyty, to może będzie na niej mniej ciężaru i wątków blackowych, ale z drugiej strony, to tylko jeden utwór, więc może się okazać, że dookoła będzie głównie ciężar i black. W każdym razie, to bardzo sympatyczne wydawnictwo.

[Piotr Lewandowski]

recenzje Alameda 3 w popupmusic