polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
NEUROSIS The Eye Of Every Storm

NEUROSIS
The Eye Of Every Storm

Muzykę Neurosis można rozpatrywać na kilka różnych sposobów. Z jednej strony to grupa z dużym bagażem doświadczeń, z bogatą dyskografią, która zdołała zjednać sobie dość pokaźną i oddaną liczbę sympatyków. Po drugie, nigdy nie wyszli poza tzw. środowisko undergroundowe lub, jak kto woli, niezależne. Zawsze decydowali, tworzyli, grali według własnych reguł i zasad. I wreszcie ich muzyczna ewolucja przebiega w nieznanym kierunku. Takie wrażenie odnoszę szczególnie po ostatnim krążku. The Eye Of Every Storm to prawdopodobnie najbardziej przystępny album z dotychczas sygnowanych logo Neurosis. I wcale nie jest to zarzut. Amerykanie nadal brną w posępne dźwięki, znacznie mniej tu jednak agresywnych wokali, a więcej ekspresji prawie postsabbathowskiej i estetyki hipnotyzującego doom/rocka. Ma ta płyta jakiś trudny do zdefiniowania pierwiastek, taką strukturę z pozoru odpychającą, a jednak z drugiej strony płynność w przechodzeniu przez poszczególne motywy ("Bridges", utwór tytułowy). Od skupienia i wyciszenia ("Shelter", "I Can See You") aż do erupcji wulkanów (fragmenty "Burn" i "Left To Wander"). Dla fanów posępnego brzmienia, budowania niepokoju w muzyce i emocjonalnego przekazu album obowiązkowy.

[Marc!n Ratyński]