polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
POTTY UMBRELLA Forte Furioso

POTTY UMBRELLA
Forte Furioso

Choć na drugiej płycie Potty Umbrella nie pada ani jedno słowo, to jej przekaz – od tytułu albumu, przez desperację wykonania, po wyraźną narrację – wydaje się być dość jasny: taki jest obecnie nasz stan świadomości i proszę nie pytajcie, dlaczego gramy w ten a nie inny sposób, teraz po prostu nie możemy inaczej. A jeśli się mylę w tym przypuszczeniu, to pewnie dlatego, że bardzo cenię muzykę rejestrującą poszczególne momenty istnienia zespołów, zapisującą jednak ich rozwój kompozycyjny i brzmieniowy niejako w konsekwencji ewolucji dokonujących się gdzieś głębiej, a nie dla formalnych zabaw per se. Na dodatek lubię gdy muzyka jest szczerze impresjogenna i obrazowa, a jeśli na dodatek sublimowane przez nią motywacje rezonują w moich własnych, niezwykle staje się miło. Acha, jeszcze mam przypadłość do muzyki wyjammowanej, wyimprowizowanej wręcz, a nie w bólach spisanej w kajecikach, czy komputerze raczej, po imprezie bądź po kolacji. Ze względu na powyższe przypadłości dość prędko i skutecznie uzależniłem się od „Forte Furioso”, które w swych kompozycjach pulsujących rytmicznie, aczkolwiek wielopłaszczyznowych instrumentalnie, zwiewnych, ale i podszytych pewnym obłędem, meandruje, kokietuje, wciąga i silne wspomnienie po sobie pozostawia.

Zbędne przy tym stają się wszelkie reporterskie opisy, typu że zespół poszedł w stronę tę lub tamtą, że więcej w nim funku a mniej rocka a może odwrotnie, że może jazz się tu miesza z punkiem, a gin z toniciem. Docenić warto samowystarczalność formacji i szczerość jej poszukiwań, które sprawiły, że Potty Umbrella nagrała album o idealnych uczuciach dla tych, którzy epatowania emocjami nie lubią, doskonałe pląsający dla nieznoszących muzyki tanecznej i genialnie filmowy dla uczulonych na soundtracki. I oczywiście obowiązkowy dla wszystkich, którzy nie chcą przegapić ściśle najlepszych polskich płyt, ale to marna motywacja.

[Piotr Lewandowski]

recenzje Artur Maćkowiak, Ann Noël / Grzegorz Pleszyński / Artur Maćkowiak, Artur Maćkowiak w popupmusic