polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
FOUR TET Everything Ecstatic

FOUR TET
Everything Ecstatic

Jedna z najważniejszych premier tego roku - długo wyczekiwany album Kierana Hebdena, nagrany oczywiście dla brytyjskiego Domino. "Everything Ecstatic" to dzieło, które pewnie w naszym kraju przejdzie bez większego zainteresowania, ale w istocie jest dziełem wybitnym. Nie boję się tego określenia, albowiem nowy krążek Four Tet od pierwszych do ostatnich minut zbudowany jest z wysokiej jakości dźwięków, ułożonych z niesamowitych patentów Hebdena. Twórczość Four Tet od zawsze odznaczała się nowatorstwem i choć wiele w niej było post-rockowych skłonności, słyszalne także były inne fluidy współczesnej muzyki. Śmiem twierdzić, że nowa płyta Four Tet jest najciekawszą w całej dyskografii, będącą wyprodukowaną w sposób nie pozwalający mylić jej z czymkolwiek i z kimkolwiek innym. Muzyczna eklektyka, zespolona w dźwiękowej miksturze przepełnionej brzmieniowym brudem, ale i kolorytem użytych detali, na "Everything Ecstatic" przyjmuje formy najpełniejsze - uciekając przy tym jakimkolwiek próbom klasyfikacji. Hebden nie bawi się w muzyka i producenta - on nimi jest w zupełności, inspirując swoje nagrania wieloma nurtami w sposób oryginalny i autentyczny. Hip hop, jazz, rock, noise, estetyka awangrady nie brzmią nigdy tutaj tak jak w oczywisty sposób mogłoby się wydawać. Four Tet robi z nich użytek na własny sposób, definiując je na nowo. Ta płyta nie może być dzielona na części. Nie można też jej słuchać na kilka podejść - wymaga bowiem uwagi i niemałego obycia muzycznego słuchacza. Nie jest to muzyka rozrywkowa, ani też dla wszystkich. To muzyka z najwyższej półki, do której zrozumienia potrzeba zaangażowania i otwartej głowy.

[Tomek Doksa]

artykuły o Four Tet w popupmusic