polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
PARALAKSA V.2.0

PARALAKSA
V.2.0

W błędzie są ci, którzy twierdzą, iż w polskiej muzyce nie dzieje się nic ciekawego. Dzieje się wiele - zejść trzeba jednak do podziemi, gdzie obecnie zachodzą najistotniejsze procesy brzmieniowe współczesnej rodzimej muzyki.


    W czerwcu 2003 roku Pracownia Ludzie Gdańsk wydała w nakładzie 50 egzemplarzy płytę "V.2.0" duetu Paralaksa, tworzonego przez Adama Kamińskiego i Wojtka Mazolewskiego. Pozycja, nagrana na żywo w ciągu dwóch dni, o której mało kto słyszał zebrała bardzo dobre recenzje w prasie branżowej i okrzyknięta została jedną z najwybitniejszych propozycji stworzonych przez polskich młodych artystów. Teraz, płyta ta doczekała się reedycji w Post_Post Rec., mając szansę dotrzeć do nieporównywalnie większej liczby słuchaczy.


    Sam duet Paralaksa powstał w 1994 roku, łącząc wpierw pomysłowość gitar basowych, potem uzupełniając pierwotne instrumentarium o klawisze, elementy perkusyjne oraz fagot. Pierwszym wydawniczym owocem działalności duetu był wydany w 1997 roku album "Paralaksa" (kojarzony ze sceną yassową), będący zamknięciem wstępnego etapu rozwoju Paralaksy.


    Osoby Mazolewskiego i Kamińskiego znane są dobrze - ten pierwszy w ostatnich miesiącach stał się zresztą ogromnie pracowitym i produktywnym twórcą, zwiększającym aktywność koncertową i nagraniową. Jego dwa projekty - Ludzie oraz Pink Freud nie bez kozery uznawane są za najważniejszych przedstawicieli nowego polskiego jazzu.


    Zdziwią się jednak ci, którzy uważają, iż Paralaksa to grupa ufająca jedynie czystej estetyce jazzu i ku niemu stara się skłaniać. "V.2.0" to przede wszystkim penetracja nurtu nowej elektroniki, która brzmi interesująco dzięki oparciu się na uskrzydlającej improwizacji. Mazolewski i Kamiński, podobnie jak Zorn na albumie "IAO", postarali się stworzyć płytę osadzoną w klimacie eksperymentalizmu. Używając przeróżnych urządzeń wytwarzających elektroniczne dźwięki, opierając się jedynie na klasycznej formie improwizacji, zamiast free-jazzowych pasaży, proponują estetykę ambient, pełną dronów i klików, zagłębioną w ramach minimal-jazzu. Wiele w tej muzyce przestrzeni, ale jest ona dobrze złożoną całością, oznaczającą się brzmieniowym wyrafinowaniem i oryginalnością. Nowe brzmienia nie zawsze muszą kojarzyć się z kolażami niczym z Ninja Tune, Paralaksa cechuje się bardziej połączeniem wpływów z trzech różnych labeli: Warp-Touch-Tzadik. Wzbogacając swoje kompozycje zapożyczeniami między innymi z post-rocka Mazolewski i Kamiński umiejętnie łamią wszelkie dotychczas w polskiej muzyce jazzowej panujące schematy. Proces budowy kompozycji nigdy wcześniej chyba nie był tak fascynujący, a możliwość wsłuchania się w kolejne frazy stała się dla mnie wciągającą porcją klimatycznego eksperymentu, wychodzącego z tradycji jazzowej, a rozrastającego się w poetykę nowofalowej elektroniki.


    Zauważyć należy, iż w produkcji "V.2.0" maczał palce także Bunio, nie tylko rejestrując i miksując materiał, ale także udzielając się w czterech kompozycjach. Oprócz niego, na płycie (w jednej odsłonie) gościnnie pojawił się Krzysiek Topolski.


    "V.2.0" Paralaksy to nie tylko jedna z najlepszych polskich płyt minionych lat. To również najświeższa forma eksperymentalizmu dźwiękowego jaka ostatnio powstała w naszym kraju. Nikt dotąd tak umiejętnie nie spojrzał na klimatyczność minimal-jazzu, elektroniki i ambientu.

[Tomek Doksa]