polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
NIWEA 02

NIWEA
02

Choć wydawało się to nieprawdopodobne, artystyczna kreacja drugiej płyty Niwei przerosła kreację debiutu. Po zaskoczeniu towarzyszącemu „01”, dwójka wydaje się mniej szokująca, choć powinno być odwrotnie – to płyta jeszcze bardziej sugestywna, zbijająca z pantałyku i przede wszystkim spójna. Zimnofalowy hip-hop jeszcze śmielej flirtuje tutaj z popowymi chwytami, ale paradoksalnie efektem jest muzyka wymagająca większej uwagi niż na debiucie. Monodeklamacje Wojtka Bąkowskiego są za to jakby bardziej skondensowane i, w pozytywnym słowa znaczeniu, pewne siebie. A akurat pewność siebie jest cechą tego zespołu od początku i bardzo dobrze, bo jak na razie panowie artystycznie się nie mylą. Teraz zrobili płytę z tak wyrazistą koncepcją i formą dopasowaną do treści, że całej jej otoczce mogli pozostawić skrajną prostotę. I tylko się zastanawiam, czy z tą czernią nie przesadzili, tłocząc 36-minutową płytę na dwóch winylach i w efekcie wyceniając LP tak, że nawet fanom ręka zadrżała przed złożeniem zamówienia. Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Na szczęście brzmienie z analogowego nośnika jest doskonałe.

[Piotr Lewandowski]