polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Niwea
Muzeum Sztuki Nowoczesnej | Warszawa | 06.07.13

Po dłuższej przerwie w koncertowaniu duet Niwea robi na żywo nie mniejsze wrażenie niż kiedyś. Utwory z obu dotychczasowych płyt przeplatają się, układają w narrację niezależnie od tego, który z nich jest "nowy", a który "stary", pojawiające się zaś między nimi utwory niepublikowane tym mocniej unaoczniają, jak charakterystyczny i sugestywny język wypracowali panowie Bąkowski i Szczęsny. Jest i chłód, i groove zarazem, jest ultrapotoczny język Bąkowskiego błyskotliwe podniesiony do roli nośnika refleksji natury ogólnej. Nie ma już oczywistych hitów, nie ma dymiarki, jest za to gra monochromatycznym kontrastem świateł i więcej niby-śpiewu, śladów melodii w wokalach. Jeśli ktoś mógłby zrehabilitować termin "poezja śpiewana", to prawdopodobnie oni. Koncert (darmowy) odbył się w nie do końca koncertowym miejscu - sali na poziomie -1 warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, czyli pawilonu Emilia. Cóż, jakie Tate, taka hala turbin, ale nagłośnienie okazało się bardzo dobre, podobnie jak frekwencja. Oczekiwanie na trzecią płytę Niwei uważam za otwarte.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Niwea [fot. Piotr Lewandowski]
Niwea [fot. Piotr Lewandowski]
Niwea [fot. Piotr Lewandowski]
Niwea [fot. Piotr Lewandowski]
Niwea [fot. Piotr Lewandowski]
Niwea [fot. Piotr Lewandowski]