polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Vijay Iyer Trio Historicity

Vijay Iyer Trio
Historicity

Ostatnie kilka lat ukazało Vijaya Iyera jako jednego z najbardziej utalentowanych muzyków jazzowych młodego pokolenia, pianistę o rozpoznawalnym, precyzyjnym stylu gry i wielkim talencie kompozycyjnym. Na jego dorobek składa się kilka płyt nagranych z saksofonistą  Rudreshem Mahanthappa i sekcją rytmiczną jego working-bandu, o którym więcej za chwilę; duet z tym pierwszym; improwizujące trio Fieldworks; dwa quasi-teatralne projekty z emcee Mike’m Ladd; jak też studyjna i koncertowa praca w Wadada Leo Smith Golden Quartet, zespole dość ważnym dla współczesnego jazzu. Sporo tego. Jednak do tej pory Iyer nie nagrał tej jednej, przełomowej płyty. „Historicity” ma wszelkie ku temu predyspozycje.

Album, nagrany przez trio z basistą Stephanem Crumpem i perkusistą Marcusem Gilmore, złożony jest z sześciu „kowerów”, dwóch nowych utworów i dwóch starszych kompozycji Iyera zaaranżowanych na nowo. Słyszymy tutaj standard Somewhere Bernsteina i Sondheima, Smoke Stack Andrew Hilla, Dogon A.D. Juliusa Hemphilla; ale też utwory artystów soulowych – Big Brother Stevie Wondera, Mystic Brew Ronnie Fostera (sampel tego utworu stanowił podstawę Electric Relaxation A Tribe Called Quest), oraz – uwaga – Galang M.I.A.

Iyer już w przeszłości sięgał po utwory innych artystów jazzowych, ale także Imagine Lennona, dokonując ich daleko idącej rekonstrukcji, kondensacji treści i nadając im własny, osobisty wyraz.Na nowej płycie logika ta sprawdza się genialnie. W każdej kompozycji zespół dociera do sedna swych reinterpretacji. Zachowując czy to melodie, czy rytmy oryginałów, skupia się na autorskich w brzmieniu i formie aranżacjach, które olśniewają przestrzenią, w której zespół oddaje się improwizacjom przy zachowaniu ram zapożyczanych kompozycji. Iyer gra w rytmicznie precyzyjny, niemal matematyczny sposób, ale z groove’m, wyobraźnią i dramaturgią. Trio w mistrzowski sposób zmienia biegi w najmniej spodziewanych momentach utworów i grając pozornie daleko od siebie spotyka się wtedy, gdy to najbardziej właściwe i potrzebne. Nie sposób wybrać faworyta na płycie, skoro, dla przykładu, równie fascynujące jest jak grupa otwiera album własną kompozycją, niejako wykładając karty na stół, by po chwili spojrzeć na standard Bernsteina zachowując jego melodię, lecz pozbawiając go romantyzmu, a następnie eksplodować taką wersją Galang, przy której orginał zdaje się pozbawiony wigoru.

„Historicity” to genialna płyta. W najbardziej bazowym dla jazzu składzie, podejmując dialog z historią nie tylko jazzu, ale też muzyki popularnej i odwołując się do podskórnego fermentu obecnego w rearanżowanych utworach, Vijay Iyer Trio nagrali płytę, która w soczewce skupia ich styl i brzmienie.
Bardzo inteligentna, a zarazem wrażliwa muzyka, perfekcyjnie pomyślana i zagrana.

[Piotr Lewandowski]

artykuły o Mike Ladd & Vijay Iyer w popupmusic