polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Steve Gunn & The Black Twig Pickers  Seasonal Hire

Steve Gunn & The Black Twig Pickers
Seasonal Hire

Ten album po prostu musiał kiedyś powstać. Wspólne nagrania Gunna i Black Twig Pickers, bodajże z koncertu albo radia, krążyły po internecie od dawna, w 2013 Gunn i Mike Gangloff wydali płytę w duecie, a w ubiegłym roku i Gunn i muzycy BTG pojawili się w projekcie Black Dirt Oak. I wreszcie Thrill Jockey zdecydował się wydać wspólne nagrania, które powstały ponad dwa lata temu. Jest to jednak muzyka, dla której konkretny rok nie ma większego znaczenia.

Bardzo lubię Gunna i pobieżnie słucham The Black Twig Pickers, więc mam naturalną tendencję postrzegania Seasonal Hire przez pryzmat dokonań Steve’a. Płyta wpisuje się dobrze w strumień jego wydawnictw z ostatnich lat, wśród których rysują się dwa nurty – albumu solowe (lub z zespołem, ale oparte o jego kompozycje), oraz różnorodne kooperacje. Wśród kooperacji Seasonal Hire okazuje się nawet jedną z bardziej treściwych, zwartych. Może dlatego, że cztery z pięciu kompozycji mają jasny rys co do źródła – dwa numery są w typowym stylu The Black Twig Pickers ze wsparciem Gunna, jeden tradycyjny utwór utrzymany jest w podobnym duchu, a na zamknięcie strony A pojawia się piosenka Gunna, którą mógłby zagrać solo, ale może też z takim zespołem. Drugą stronę winyla wypełnia kilkunastominutowa, kolektywna improwizacja, w której pobrzmiewają też echa Pelt, czy właśnie ubiegłorocznego Black Dirt Oak. Retro brzmienie BTG, cierpliwość i narracyjny talent Gunna, drumle, gongi i sruti-boxy tworzą zakorzeniony w (dziwnej) Ameryce, ale otwarty na świat pejzaż.

[Piotr Lewandowski]

recenzje Black Dirt Oak w popupmusic