polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Koes Barat  Koes Barat

Koes Barat
Koes Barat

Jedna z nielicznych płyt z okazji Record Store Day 2015, po które warto sięgnąć, na dodatek wydana przez Sub Pop, który im więcej wydaje, tym ma niższą średnią (a ostatnio wydaje dużo). Koes Barat to zespół pod przywództwem Alana Bishopa i z udziałem trzech muzyków Master Musicians of Bukkake, kowerujący utwory indonezyjskiej grupy Koes Bersaudara aka Koes Plus. Nie będę udawał, że była mi to grupa wcześniej znana, ale teraz już wiem, że Koes zaczynali w latach 1960. zafascynowani Beatlesami, Beach Boys itp. itd. Stali się jednym z najpopularniejszych zespołów w historii Indonezji, choć ze względu na fascynacje Zachodem mieli na pieńku z twardym rządem Sukarno (nawet ich podobno aresztowano za granie kowerów Beatlesów). Przypomina to historię brazylijskich Os Mutantes i w dużym uproszczeniu można powiedzieć, że to trochę podobne zjawisko z drugiego końca świata. Bishop współorganizował dwie kompilacje Koes Bersaudara /  Koes Plus w Sublime Frequencies, a w Sun City Girls przez lata eksplorował także wątki z Azji Południowo-Wschodniej. Nie ma więc w tej płycie przypadku.

Kilka z jedenastu utworów Koes Barat mogłoby się na najbardziej gitarowych, piosenkowych płytach SCG znaleźć, choć wymagałyby znacznie większej dezynwoltury. Ballady, których jest tu kilka, raczej przywodzą na myśl The Invisible Hands, ostatni, także post-beatlesowski projekt Alana. Parę numerów to jednak najbardziej retro-popowe nagrania Bishopa, jakie słyszałem. Melodie są oddane wiernie, ale brzmieniowo Koes Barat odwołują się raczej do epoki a nie do miejsca – to zagrany z rozkoszną swobodą, retro garage-rock, brzmiący równocześnie ciepło (przy tych wszystkich wah wah można się rozpłynąć), trochę szorstko i nawet pełen niedoskonałości typowych dla epoki, np. analogowych zniekształceń przy osiąganiu głośności przekraczającej możliwości wzmacniacza. Bishop śpiewa głownie po indonezyjsku, ale kilka utworów po angielsku starając się zachować akcent, co jest dość zabawne. Piosenki są doskonałe – to zasługa braci Koes – a wykonanie pierwszorzędne, zagrane z emfazą i luzem, ale też z przymrużeniem oka. Świetna płyta, na której słychać i Azję, i Amerykę.

[Piotr Lewandowski]

recenzje Alvarius B, Brothers Unconnected, Alvarius B, Sir Richard Bishop w popupmusic