polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
MATANA ROBERTS Live in London

MATANA ROBERTS
Live in London

 

„Live in London” to druga, powiedzmy, solowa płyta Matany Roberts. Podobnie jak „The Chicago Project” z 2008 roku, została wydana w angielskiej wytwórni Central Control i prezentuje koncert z londyńskiego klubu The Vortex z 2009 roku. Poprzedza więc nieznacznie zarówno w nagraniu, jak i premierze album „Coin Coin Chapter One: Gens de Couleur Libres”, o którym pisaliśmy w poprzednim numerze. Skład, z jakim gra tu Roberts (Tom Mason – bas, Robert Mitchell – fortepian, Chris Vatalaro – perkusja) to angielscy muzycy, którzy dołączyli do niej ad hoc na doskonale nagrany koncert dla BBC Radio 3 (notabene, dla tego samego programu, który 1 października nagrywał na Chłodnej 25 koncerty Osaka Vacuum i Profesjonalizm). Nie należy się więc spodziewać ani tak przemyślanej, wykraczającej poza jazz, koncepcji jak na „Coin Coin”, ani tak wysublimowanych pomysłów jak na „The Chicago Project”, gdzie zarówno w kwartecie z Parkerem, Abramsem i Rosaly’m, jak i w saksofonowych duetach z Fredem Andersonem działy się rzeczy nietuzinkowe.

Ale i tak mamy do czynienia z najwyższej próby nowoczesnym jazzem, osadzonym w tradycji lat 1960., z echami Coltrane’a, Colemana i Aylera. Czytelnym, ale świetnie zagranym i otwierającym kompozycje w ewoluujące formy. Ilustruje to już rozpoczynający album My Sistr, utwór piosenkarza Frankie’go Sparo (z płyty dla Constellation w 2003r.), który z czterominutowej piosenki przeradza się w niemal półgodzinny utwór. Później grupa pracuje na kompozycjach Matany i raz sięga po Ellingtona. W centrum oczywiście jest Roberts, której gra na alto jest pełna bluesa, momentami gorzka, momentami ekstatyczna, nieodłącznie przesiąknięta skromną poetyką. Jej umiejętność wykorzystywania filigranowych fraz i pojedynczych tonów dla wprowadzenia żarliwej emocji jest wyjątkowa, podobnie jak zdolność naturalnych przeobrażeń w gorące free. Cały zespół gra czujnie, przechodząc od gry w kwartecie do pasaży solo przez wszystkie możliwe podzbiory, więc wrażeń starcza na całą godzinę z hakiem.

 

[Piotr Lewandowski]

artykuły o Matana Roberts w popupmusic