polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
JACASZEK Pentral

JACASZEK
Pentral

Po rewelacyjnych "Trenach" Michał Jacaszek stworzył płytę praktycznie pozbawioną melodii i struktur kompozycyjnych, bowiem na "Pentral" umieścił nagrania terenowe, których dokonał w trzech gdańskich kościołach. To wypadkowa tego, co można usłyszeć w takich przestrzeniach: kroki zakonników czy zwiedzających turystów, odgłosy dzwonów, szepty, szurania czy echa odgłosów dochodzących z zewnątrz. W te nagrania wplótł partie organów nagranych przez Stefana Wesołowskiego i Błażeja Musiałczyka oraz swobodne wokalizy, zaśpiewane na żywo w kaplicach przez znaną z "Trenów" Maję Siemińską w towarzystwie Leny Majewskiej i Stefana Cejrowskiego. Wydawałoby się, że elementów stricte muzycznych jest więc dużo, jednak Jacaszek nie tworzy z nich harmonijnych struktur, tylko skupia się na pogłosach dźwięków, jakie w specyficzny sposób tworzą się w kościelnych wnętrzach. Ambientowe kolaże przeplatają się z niosącymi niczym echo głosami wokalistek, a między nimi co jakiś czas pojawiają się zarejestrowane odgłosy kościelnych wnętrz. Wszystko opiera się na wyciętych samplach, czasem systematycznie powtarzanych, innym razem wplecionych zupełnie w pojedynkę. Jacaszkowi udaje się stworzyć wyjątkowy klimat, rewelacyjnie oddający akustykę sakralnej przestrzeni. Harmonia pojawia się w zaledwie kilku fragmentach - gdy szumy łączą się z potężnymi partiami organów, a nakładające się na siebie dźwięki generują ledwo słyszalny, szumiący bit lub w finałowym utworze, gdzie wyczekiwany rytm komponują warstwy nakładających się na siebie uderzeń o kościelny gong. Klimat muzyki Jacaszka wciąga rewelacyjnie - mimo że jest o wiele bardziej minimalistyczny - wcale nie gorzej niż na "Trenach".

[Jakub Knera]