polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
TY Closer

TY
Closer

Trzy lata oddzielające nowy album Ty od poprzedniej płyty "Upwards" ten urodzony w Nigerii raper spędził na intensywnych trasach koncertowych, między innymi w pół-improwizowanym zespole z legendarnym afro-beatowym perkusistą Tony Allenem. Frapujący rozwój granej na żywo muzyki Ty pozwalał z niecierpliwością oczekiwać jego kolejnej płyty, która niestety wydaje się z tych doświadczeń w ogóle nie korzystać. "Closer" to po prostu kolejna wariacja na temat motywów już wystarczająco dopracowanych na "Upwards" i de facto jedyną nowością jest zaproszenie do udziału znacznie większych nazwisk niż w przeszłości. Co z tego jednak, że słyszymy De La Soul, Speech z Arrested Development, Bahamadię, czy z innego pokolenia Rich'a Medina i ostatecznie Taylora McFerrina, syna legendarnego Bobby'ego? Korporacje, szare sieci? Nie nam to weryfikować, ale w tym zatrzęsieniu gości nie sposób ukryć, że choć na płycie praktycznie nie ma słabego utworu, to jednak nie zostają one w głowie na dłużej, a słuchaczowi znającego wcześniejsze płyty Ty, album nie jest w stanie zaoferować nic nowego. Niby wątków tutaj wiele, wśród nich klasyczny hip-hop, funk i soul, a także afro-beat, często z przedrostkiem nu-, emce ma swój rozpoznawalny styl, a całość kołysze i wibruje chwilami bardzo przyjemnie, ale jednak ten mariaż jest zbyt konwencjonalny i ugładzony, by przyciągnąć uwagę na dłużej. Pozostał niedosyt.

[Piotr Lewandowski]