polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
JK FLESH Posthuman

JK FLESH
Posthuman

Niezmordowany Justin K. Broadrick, tym razem pod swoim starym pseudo z czasów Techno Animal, firmuje album pełen najmroczniejszych barw. Kolorem dominującym jest tu rozmyta szarość, co wcale nie oznacza, iż to nijaki materiał. Wręcz przeciwnie! JK Flesh niczym wprawny żongler serwuje z każdym kolejnym utworem coraz to nowe doznania. Album zarejestrowany został w nowo wybudowanym studiu muzyka, w zaciszu wiejskich plenerów Północnej Walii. Bezkres mroku, który można kroić nożem, rozpoczyna się już w rozpoczynającym „Knuckledragger”, by w kolejnym - „Idle Hands” - dotrzeć do serca tej bezdusznej maszyny. Broadrick zjadł zęby na industrialu i pochodnych, stąd ogromne doświadczenie w kreowaniu takich dźwięków. Gdzieś zza węgła wynurza się korowód dubstepowych naleciałości, a z pola atakuje szorstka, jak stary pumeks, moc gitarowych sprzężeń. Ambientowe pejzaże przechodzą w nasycone elektroniką wybuchy. Autor tak nakręca bezwzględną maszynerię, iż pod koniec słuchania płyty mamy przed oczami tylko wyludniony fabryczny krajobraz, obdrapane mury i unoszący się wszechobecny swąd zużytego towotu. Dla fanów Godflesh, Scorn, Lustmord pozycja obowiązkowa.

[Marc!n Ratyński]

artykuły o Jesu w popupmusic

recenzje Final, Godflesh, Jesu, Jarboe & Justin Broadrick w popupmusic