polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
OF MONTREAL Skeletal Lamping

OF MONTREAL
Skeletal Lamping

Of Montreal konwencjonalnym zespołem nie jest co wiadomo od dawna. Jednak przedsięwzięcie pod hasłem "Skeletal Lamping" jest spektakularne nawet jak na standardy Kevina Barnesa i spółki. Przedsięwzięcie, gdyż składa się na nie przemyślana i fascynująca treść muzyczna, fantastyczne opakowanie albumu, kolekcja gadżetów (koszulka, torba, przypinki, dekoracje ścienne, lampa!), jakie można kupić w pakiecie z płytą od wydawcy - Polyvinyl, a ukoronowaniem jest obłędny sceniczny spektakl grupy. "Skeletal Lamping" okazuje się więc jednym z najciekawszych wydarzeń sezonu. Poprzedni album "Hissing Fauna, Are You the Destroyer?" można teraz postrzegać jako zwieńczenie poszukiwania własnej koncepcji zwichrowanej muzyki popularnej i piosenkowej. "Skeletal Lamping" idzie o krok dalej, wybebeszając konwencje kompozycyjne, intensyfikując emocjonalny ekshibicjonizm i polaryzując reakcje odbiorców. Album, skonstruowany jak strumień świadomości płynący na jednolitym, pulsującym rytmie i naszpikowany rewelacyjnymi pomysłami, które nigdy nie chcą się rozwinąć w typowe piosenki, zabiera w pozornie chaotyczną, ale posiadającą jednak wewnętrzną logikę, psychodeliczną i uzależniającą wyprawę. Konsekwentnie budowana soniczna aura jest spoiwem, w którym buzują fantastyczne melodie urywane w połowie zdania czy to za sprawą kolejnego niemal-hitu, czy instrumentalnych pasaży, z którymi zespół nagle świetnie sobie radzi.

Of Montreal jest podporządkowany osobowości, problemom czy wręcz obsesjom lidera. Barnes na "Hissing Fauna." dokonał egzorcyzmów swych perturbacji miłosnych, a tym razem bierze się za wiwisekcję ról, oczekiwań, fantazji i kompleksów seksualnych. Drwi z pustki komunałów, nazywa rzeczy o wiele zbyt wprost, żongluje obsesjami i orientacjami. Wymiar liryczny perfekcyjnie współgra z transową, podprogową sferą muzyczną, tworząc płytę o wyrazistym koncepcie. Of Montreal nigdy nie był tak przebojowy i tak wymagający w odbiorze zarazem. Oczywiście, koncept płyty, jej fiksacje i kompulsywne zmiany wątków niektórych słuchaczy odrzucą, jednak dla innych, w tym dla niżej podpisanego, ucieleśniają bezkompromisowość i urok "Skeletal Lamping", czy szerzej - muzycznego świata Kevina Barnesa.

[Piotr Lewandowski]