polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

of Montreal, Surface to Air Missive / Ultra Bide, Wet Brain
U Street Music Hall / Black Cat | Waszyngton | 22/23.10.13

W takim mieście jak Waszyngton muzycznie nie dzieje się tak dużo, jak powiedzmy w Nowym Jorku, ale dzieje się wystarczająco, by dzień po dniu odwiedzić dwa miejsca istotne na koncertowej mapie amerykańskiej stolicy. Legendarny klub 9:30, który Ian MacKaye przekonał onegdaj do przełomowych koncertów "all ages", działa dziś w innym miejscu i warunkach niż w czasach Minor Threat i Fugazi, a ironią losu jest, że na organizowanym przez 9:30 w U Street Music Hall koncercie of Montreal przy wejściu każdy musiał pokazać ID. Co prawda grupa Kevina Barnesa największą popularność ma za sobą i grywa w mniejszych salach i z mniej spektakularną otoczką niż kilka lat temu, ale i tak dobrze było of Montreal znów zobaczyć, tym bardziej w US. Quasi-funkowy etap grupy, rozpoczęty świetną płytą False Priest, na kolejnym albumie i epkach zdryfował na mielizny. Zmiana brzmienia, zwrot w stronę psychodelicznego gitarowego popu na nowej płycie Lousy with Sylvianbriar (której premiera praktycznie zbiegła się z tą trasą) i personalna przebudowa zespołu wyszły Barnesowi na dobre. Nowe piosenki wypadły kapitalnie (i nieważne, że Barnes tym bardziej zdaje się potomkiem Bowie'go), w czym zasługa też świetnej Rebecci Cash kontrapunktującej lidera wokalnie. Nowi instrumentaliści mają bardziej psych-rockowe zacięcie niż poprzedni skład, dzięki czemu stare hity poddane zostały gruntownej rekonstrukcji, do takiego stopnia, że nawet pozmieniały się instrumenty prowadzące pewne linie. Ale to jest ok, w roku 2013 każdy, kto miał of Montreal zobaczyć już na pewno to zrobił, więc połączenie nowego materiału w pierwszej części koncertu z rewizją hitów w drugiej było bardzo dobrym pomysłem. Bardzo amerykańskim zarazem, bo właśnie starocie uciszyły szum rozmów i sprowokowały może nie masową, ale zauważalną rejestrację za pomocą komórek. Sceniczne szoł, wspomagane przez trzech performerów, jak zwykle czerpało z id, ale nie przerastało rozmachem otoczki prezentowanej w Europie - jednak słabsze płyty i kryzys zrobiły swoje, Barnes już na koncerty nie wjeżdża konno, zresztą w USMH by się nie zmieścił. Jako suport wystąpiła grupa aktualnego perkusisty OM, o nazwie Surface to Air Missive, która była sympatyczna, niezobowiązująca i trochę zabawna - indie zwracające się ku raz do Canned Heat, raz do prog rocka to jednak dziwaczna mieszanka.

Dzień wcześniej w klubie Black Cat było dużo głośniej i ciężej. Ultra Bide to japońskie trio, którego nowa płyta ukazała się w Alternative Tentacles, ale stażem już zaawansowane. Trochę przypominające klasyczne lata AT z Alice Donut w katalogu, trochę przesiąknięte prog-rockową ekwilibrystyką, jak zresztą wiele japońskich składów. Sednem było zestawienie perkusji z dwoma basami i brak gitary. Krótki, intensywny, nieco "połamany" koncert. Do rzeczy, ale bez szału. Przy tym, patronem wieczoru powinno być Girls Against Boys - zarówno przez zdublowanie basu, jak i literalnie przez nazwę. Suportem tego dnia była bowiem młoda stażem grupa Wet Brain z Baltimore - cztery dziewczyny (dwie z gitarami basowymi), które miały naturalną dzikość, dość masywne brzmienie i fajny sposób łączenia riot grrrl ala Bikini Kill z melvinsowym walcem. Nagłośnienie i miejsce były dobre, gorzej z frekwencją - w Warszawie na analogiczny line-up też chyba przyszłoby te 20 osób.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
of Montreal [fot. Piotr Lewandowski]
Surface to Air Missive [fot. Piotr Lewandowski]
Surface to Air Missive [fot. Piotr Lewandowski]
Surface to Air Missive [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Ultra Bide [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]
Wet Brain [fot. Piotr Lewandowski]