polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Pasimito  Naked Carrot

Pasimito
Naked Carrot

Pasimito przeszło sporą ewolucję: od awangardowych eksperymentów z pierwszymi składami 9 lat temu, przez piosenkową płytę z tekstami na bazie sufickiej poezji z XIII wieku, po obecny skład ze znanym z Pulsarusa saksofonistą Aleksandrem Papierzem, wywodzącym się z prog i art-rocka gitarzystą Janem Mitorajem, Kasią Sprawką (skrzypce) i Darkiem Sprawką (puzon), którzy występują gościnnie oraz współpracującą od kilkunastu lat sekcją rytmiczną: perkusistą Przemkiem Lechowiczem i basistą, założycielem zespołu i jedynym jego muzykiem od samego początku: Jackiem Stobieckim.

Podział ról w zespole wyraźnie się wyklarował. Stobiecki i Lechowicz są solidną podstawą, która trzyma brzmienie zespołu w ryzach, Mitoraj i Papierz świeżą krwią, która decyduje o nowych kierunkach, a Sprawka&Sprawka dodają kolorytu kompozycjom. Role te jednak są w zespole wymienne: niejednokrotnie Stobiecki prowadzi zespół basowym solo, gitara i saksofon skupiają się na aspektach rytmicznych, czy brzmieniowych, tłach, a puzon i skrzypce wygrywają melodie. 

Jacek Stobiecki – w tej chwili niekwestionowany lider zespołu, sprawiający wrażenie śląskiego Charlesa Mingusa – skompletował niezły skład, miniorkiestrę, która wychodzi od dość klasycznych konstrukcji, melodii, rytmów, w trakcie rozwoju kompozycji bawiąc się nimi, przekształcając, duplikując je. Saksofon i gitara często grają unisono, choć uciekają też w grę solo. Praktycznie wszystkie instrumenty są podpięte do efektów, choć te nie zawsze są używane – bywa, że brzmienie jest w pełni akustyczno-elektryczne. W trakcie jednego utworu są w stanie przejść od pięknej melodii do sonoryzmu, po drodze zapraszając do tańca funkowym groovem, czy rockową gitarą. Od ogłady muzyki kameralnej po atonalność. Od jazzowego groove'u do muzyki kosmosu. Inspirując się ambientem, etno i muzyką elektroniczną, rockiem i hip-hopem, funkiem i jazzem, muzyką improwizowaną i współczesną Pasmito stworzyło własny styl, w którym jest miejsce na niepokój, radość, strach, odwagę, skupienie i rozproszenie. Ten album nie wywoła nowej rewolucji, ale to bardzo oryginalna, swoista, osobista i autorska muzyka.  

[Łukasz Folda]