polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Pasimito Rumi

Pasimito
Rumi

Dla otwartych na muzykę mieszkańców Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego Pasimito nie jest grupą anonimową. Solidne pasaże perkusji, twarda, konsekwentna gra basisty, przestrzenne penetracje brzmień gitary elektrycznej połączonej z laptopem, awangardowa gra saksofonu oraz elektroniczny soundscape i noise przez kilka lat były składowymi transowego stylu Pasimito Kwintet.

W pewnym momencie zbiór indywidualistów, z których każdy miał własną wyraźną wizję muzyki, musiał się rozpaść. Saksofonistę Michała Sosnę godnie zastąpił absolwent Akademii Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach Patryk Zdebik, a przestrzenie elektroniczne eksperymentatora, operatora syntezatorów i laptopowca Kuby Łuki – akustyczne skrzypce Kasi Sprawki (choć znany jako Blare for a artysta powraca tu gościnnie). W tym zestawie grupa skomponowała kilka(naście) utworów instrumentalnych, jednak dopiero wydany przez oficynę Falami album jest ich faktycznym debiutem (wcześniej muzycy wydali instrumentalną płytę demo w cenie pięciu złotych polskich – jeszcze w składzie Stobiecki/Pazdyka/Lechowicz/Sosna/Łuka).

O dziwo, na „Rumi” mamy do czynienia z poezją i wokalistą (jest nim producent płyty Adam Celiński), co jest ewenementem, jeśli chodzi o kwintet z Tychów. Za warstwę liryczną debiutu Pasimito posłużyły teksty poematu Masnawi i Manawi autorstwa właśnie Rumiego, poety-mistyka, twórcy Zakonu Wirujących Derwiszy, które na piosenki przerobił znany z Pogodno Łukasz Tic (też pochodzący z Tychów). Mamy tu więc do czynienia z piosenkową formą utworów – oczywiście na tyle, na ile pozwala kreatywność zespołu grającego instrumentalny avantjazz.

Pierwszy kontakt z tą muzyką może być dla fanów grupy lekkim szokiem, jednak z czasem staje się jasne, że te piosenki to nie regres, a ukonstytuowanie i skonkretyzowanie stylu grupy. Utwory są zazwyczaj krótkie, nie dłuższe niż kilka minut, co znacznie różni je od wcześniejszych kompozycji Pasimito, trwających od siedmiu wzwyż. W warstwie lirycznej odnajdujemy wątki z przeróżnych sfer egzystencji: od poszukiwania i dążenia do jak najpełniejszej realizacji swojego człowieczeństwa (Człowiek boży), przez dylematy miłosne, kwestie gnostycyzmu, trudnego losu poety-mistyka we własnym kraju (Moja dusza płacze, Bez-przestrzeń, Recytuję Poezję) po refleksje nt. dorosłości w wykonaniu żyjącego swoim światem artysty (Jak Długo Jeszcze Praca i Praca) i ogólną zadumę nad ewolucją bytu, która może się odbyć w duszy poety (Kształty). Poezja Rumiego opisuje te zjawiska w prosty, a zarazem metafizyczny sposób – ta antynomia zostanie w pełni zrozumiana po dokładnym zapoznaniu się z piosenkami Pasimito.

Muzycznie grupa nie marnuje miejsca na niepotrzebne dźwięki, gra jest zwarta, raczej szybka, często jej ramy są ograniczone długością tekstu, ewentualnie kończy ją krótka część instrumentalna. Już rozpoczynający album Człowiek boży wywołuje niesamowite emocje poprzez wyeksponowany, odpowiedzialny za rytm bas podłączony do filtrów (efekt podobny, jak w The National Anthem Radiohead), raczej schowaną perkusję, punktujące wyższe częstotliwości kłucia gitary elektrycznej i groove'ujące frazy saksofonu. Groove'u jest tu zresztą sporo. Ta fuzja funku, jazzu i rocka jest spójna, przemyślana i konkretna. Mamy zatem naprzemiennie funkującą i rockową gitarę w towarzystwie beatu 4/4 i kontrującego saksofonu w Szachownicy Miasta, kojarzącą się z jazzem grę na obręczach perkusji, repetycje motywów melodycznych na instrumentach dętych i basu oraz scratche DJa w Moja Dusza Płacze, sitar, orientalne zaśpiewy saksofonu i muzyków w Bezprzestrzeni czy jazzującey kontrabas, wtórującą mu perkusję, ambientowe przestrzenie i szybko grane partie skrzypiec w drugiej części płyty.

„Rumi” to album, który przy pierwszym przesłuchaniu zwraca uwagę, a przy ósmym uzależnia. Miejmy nadzieję, że Pasimito nie zmarnuje potencjału utworów zawartych na swoim oficjalnym debiucie i przebije sie do szerszej niż dotychczas publiczności.

[Łukasz Folda]

artykuły o Pasimito w popupmusic

recenzje Pasimito, Pasimito w popupmusic