polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
DVA Nipomo

DVA
Nipomo

Czeski duet DVA buduje mozaikę swojej muzyki trochę tak jakby zbierali przypadkowo napotkane dźwięki i przetwarzali je w melodie. Poza bitami i gitarowymi bądź elektronicznymi wątkami są tu przecież ledwo słyszalne partie orkiestry symfonicznej, w jednym z utworów odbijana piłeczka ping pongowa, a innych mikrodźwięków, zapętlonych, stanowiących kolejne warstwy utworów jest bardzo dużo. Muzycy w krótkich, rzadko kiedy wykraczających poza cztery minuty kompozycjach, łączą te wszystkie puzzle z brzmieniami gitar, syntezatorów, dęciaków czy najróżniejszych, znalezionych dźwięków. Tworzą bardzo świeżo brzmiącą płytę, przypominającą trochę śmietnisko sampli, ale poddanych efektywnemu recyklingowi. Rezultatem są rytmiczne, buzujące utwory, oparte na prostych, zapętlonych strukturach, z powielanymi warstwami dźwięków, brzmiących bardzo lirycznie, współcześnie, a jednocześnie chwytliwie. Nipomo często przypomina melodyjki z pozytywek, które cechuje prostota i minimalizm, chociaż ten ostatni element nie raz bywa na niej poddawany poddany próbie, kiedy dwójka muzyków stara się maksymalizować liczbę pomysłów w obrębie jednego utworu. Przesytu jednak nie ma, ponieważ piosenki DVA mają swój charakterystyczny, chwytliwy klimat, fajne melodie i swobodne flow. 

[Jakub Knera]

artykuły o Dva w popupmusic