polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Dagadana Maleńka

Dagadana
Maleńka

Trio Dagadana już na debiutankciej, własnym sumptem wydanej epce pokazało potencjał tkwiący w mariażu inspiracji folkowych (polskich i ukraińskich), jazzujących brzmień i elektronicznych smaczków. Pierwszy long-play konsekwentnie eksponuje te pomysły – interakcja między wokalistkami nabiera jeszcze więcej rumieńców niż na epce, osadza je w dopieszczonych aranżacjach i pastelowej produkcji. Zespół zgrabnie droczy się cytatami i igra z eklektyzmem, w słowiańską glebę wtykając czasem nasiona z innych mikroklimatów. Rezultatem jest barwna, przystępna muzyka, o dość bogatym, choć przejrzystym wnętrzu.
Taki rodzimy pop chciałbym słyszeć w radio – nowocześnie i autentycznie tutejszy. I tu mała łyżka dziegciu – gdy już słyszę Dagadanę w radio, czuję, że zespół troszkę przesadził w polerowaniu swej muzyki do radiowo-kawiarnianych ram. Podobnie zbędne wydaje się eksponowanie na okładce afiliacji muzycznych wszystkich znajomych muzyków, którzy dorzucili swoje, czasem bardzo drobne, trzy grosze. Ale ten pragmatyzm w dążeniu do szerszego zaistnienia, w tym medialnego, można im Dagadanie wybaczyć – ostatecznie to zaistnienie im się za „Maleńką” najbardziej zasłużenie należy.

[Piotr Lewandowski]