polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
L'ENFANCE ROUGE Krsko-Valencia

L'ENFANCE ROUGE
Krsko-Valencia

Francusko-włoskie trio L'Enfance Rouge poznałem półtora roku temu dzięki koncertowi na festiwalu w Dour oraz udostępnionej na stronie internetowej zespołu płycie "Rostock-Namur". Najnowsza płyta, wydana w najbardziej prężnej włoskiej niezależnej oficynie Wallece Records, kontynuuje drogę zespołu, zarówno metodą nazewnictwa płyt, zestawiając dwa europejskie miasta, jak i przede wszystkim trudnym do zaklasyfikowania stylem. Surowy post-rock, piosenka francuska, soniczne zgrzyty, konsekwentne drążenie motorycznych motywów i delikatne wokale składają się na niekonwencjonalną muzykę, nie przynoszącą rewolucji w karierze zespołu, ale wyraźnie bardziej dopracowaną i zagraną z większym rozmachem niż w przeszłości. Zespół podobno nagrał w ciągu trzech lat od premiery poprzedniej płyty cztery albumy i wszystkie wyrzucił nie będąc z nich zadowolonym. Jakby nie było, "Krsko-Valencia" zwraca na siebie uwagę intrygującym uchwyceniem melancholijnych, poetyckich wokali, zarówno śpiewającego po francusku gitarzysty François Cambuzat'a, jak i Włoszki, basistki Chiary Locardi, w ramach kompozycji na pierwszy rzut oka agresywnych, pełnych dźwięków dziwnych i wrzynających się w mózg, lecz jednocześnie bardzo wyważonych i często melodyjnych - szczególnie Cambuzat potrafi wydobyć na powierzchnię przebojowe detale tych suit. Nowością są niepozorne elementy jazzowe, trąbka, pianino, a wprowadzenie instrumentalnych interludiów pozwoliło uwypuklić największą zaletę tej muzyki, czyli jej liryczny, narracyjny charakter. W zestawieniu ze skrytym urokiem wielu kawałków, często bazujących na zastojach brzmienia i rytmu, gwarantuje on olbrzymią siłę przekazu. Ponieważ zespół przywiązuje do tekstów dużą wagę, starając się poetycko uchwycić swe anarchistyczne poglądy, żałuję, że na wkładce do płyty umieszczono je jedynie w oryginalnych wersjach. A propos, świetnym żartem jest składający się z sześciu sekund ciszy utwór, zatytułowany w wolnym tłumaczeniu: Rezolutna rozmowa na temat Europy socjalnej między przewodniczącym Romano Prodim a premierem Silvio Berlusconim. L'Enfance Rouge oferuje nam zatem teoretycznie post-rock, ale jednak bardzo oryginalny dzięki potężnemu nasyceniu gorzkim nastrojem piosenki francuskiej i niekonwencjonalnymi wokalami. Balansując między melancholią a wściekłością, ujętymi w coraz bardziej atrakcyjne ramy, L'Enfance Rouge oferuje oryginalną i bardzo osobistą muzykę. Nic dziwnego, że w marcu przyszłego roku Justin Broadrick ma zaprezentować swój nowy projekt właśnie na trasie z naszym triem. Album zdobyć niełatwo, ale warto spróbować. Uwagę zwraca też niezwykle gustowne wydanie płyty.

[Piotr Lewandowski]

artykuły o L'enfance Rouge w popupmusic