polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Glabulator Conversations In A Black Room

Glabulator
Conversations In A Black Room

Dość szybko, bo ledwie kilka miesięcy po wydaniu premierowego albumu, Tomasz Glazik i Jacek Buhl weszli do studia w bydgoskim Mózgu i nagrali kolejny materiał. Opublikowany tym razem tylko w sieci, stanowi moim zdaniem ciekawszą odsłonę wspólnych poszukiwań. Z jednej strony to album bardziej spójny i mniej różnorodny, bo z wyjątkiem finałowej kompozycji nagrany tylko na perkusję i saksofon tenorowy, z drugiej – choć może tylko pozornie – dzieje się na nim mniej. Odejście od syntezatora i elektroniki zabrało duetowi, przynajmniej potencjalnie, garść konkretnych atutów, ale zaowocowało nagraniem bardziej naturalnym i swobodnym, z oczywistych względów surowym, co finalnie moim zdaniem wyszło na dobre. Może to też efekt większej konsekwencji, a może jeszcze lepszej współpracy, bo odniosłem wrażenie, że panowie porozumiewają się z dojrzałością o ten maleńki ułamek większą. Całość przełomu w sumie nie przynosi, ale to dojrzały i przekonujący materiał, rozpoczęty rozszalałym free, które łagodnie przechodzi w najdłuższą na płycie, ponad dwudziestominutową improwizację, pełną wyboistych zwrotów, liryki, a nawet też fragmentów z frazami, jakie przywołały mi na myśl (choć może tylko podświadomie?) saksofonowe pasaże z płyt Contemporary Noise. Kontrapunktem wydaje się być zamykający album duet na perkusję i klarnet basowy, spokojny i wyważony, gdzie w paru momentach gęsta i ruchliwa dotąd gra Buhla przybiera delikatnie transowego kolorytu. Jako mocna kropka nad i raczej się nie sprawdza, lecz jako wyciszenie i uspokojenie buzującej żywiołem wymiany ciosów z pewnością tak. Dobra płyta.

[Marcin Marchwiński]