polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
IRON NOIR Les Chiffres

IRON NOIR
Les Chiffres

Na Les Chiffres Wojtek Kucharczyk i Łukasz Dziedzic ukazują swoje minimalistyczne oblicze. Zdecydowana większość materiału opiera się na zapętlonych, kilkusekundowych loopach, mrocznym techno, które linearnie się rozwija, wzbogacane o muzyczne ornamenty, sample urozmaicające jego prostą dosyć strukturę. Techno to z resztą ostatnia smykałka Kucharczyka, a ta płyta prezentuje kolejne oblicze tego gatunku, które tym razem muzyk definiuje razem z Dziedzicem – z jednej strony jest atakujący i narastający „Pénétrant”, z drugiej trochę wodny i oniryczny, bliski estetyce minimal „Zérro Lacroix”, a z trzeciej abstrakcyjny, gęsty i actressowy „Le danse spéciale”. To główne punkty tego albumu, ale niemniej ważne jest to co znajduje się pomiędzy – przerywniki, utwory bardziej zawieszone w narracji, odmienne formalnie, przez co mają one funkcję różnicowania dramaturgii, a także nadają płycie spójności, tworząc z niej regularną, kompleksową formę. Pełno to dźwiękowych eksperymentów jak zapętlony loop i zabawa częstotliwościami w „Le Sinus”, ale też detali, które świadczą o bogactwie dźwiękowym płyty – czy na pierwszym planie agresywnego , trochę breakcore’owego „Le fil d'acier” słychać świergot ptaków? O ile Kucharczyk ma niewątpliwą smykałkę to tworzenia przebojów, a może nawet anty-przebojów, o tyle w duecie z Dziedzicem pokusili się o pełnoprawną, muzyczną opowieść, która ma umiejętnie zbudowany nastrój, ale też fabułę, przez co należy słuchać jej jako zamkniętej całości. Twórczo balansują pomiędzy rytmicznymi zapętleniami, impulsywnym techno i całą masą dźwiękowych ornamentów, zachowując szerokie spektrum pomysłów. Chwilę temu ogłosili, że Iron Noir właśnie zakończył działalnośc. Szkoda, ale zarówno jeden jak i drugi mają tyle pomysłów, że nie ma się co martwić o ich twórczą ekspresję.

[Jakub Knera]