polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Strefa Monotype 13: Matt Davis, LUGOZI, Wojciech Kucharczyk, IRON NOIR
Laboratorium CSW | Warszawa | 22.02.12

Na 13 odsłonę Strefy Monotype do Warszawy zawitali muzycy z Anglii i powiatu cieszyńskiego o dwóch zupełnie innych pomysłach na muzykę. Matt Davis obył się bez, bardzo dobrego przecież, nagłośnienia sali Laboratorium i zaprezentował akustyczną muzykę na trąbkę i przedmioty różne. Występ saute był o tyle zrozumiały, że Davis grał bardzo cicho, dyskretnie i oszczędnie, poszukując w swoich miniaturkach brzmieniowych zaskoczeń. Tych trochę udało mu się odnaleźć, jednak jak dla mnie nie na tyle, bym nie potraktował jego występu jako bardziej bardziej wprawek, szkiców, w których moim zdaniem dla pełnego efektu dobrze byłoby usłyszeć drugiego muzyka o podobnym zmyśle, ale innym instrumentarium (np. perkusistę).

Po krótkiej przerwie salę wypełniła muzyka o elektronicznej proweniencji, której barwy i energia dobrze wyeksponowane zostały przez nagłośnienie i sporą przestrzeń sali CSW. Zaczęło się od najbardziej piosenkowego koncertu wieczoru, jaki dał LUGOZI, prezentując materiał z ubiegłorocznej płyty There Is Strong Shadow Where There Is Much Light. Inspiracje ejtisami i depeszami połączone z intrygującym abstrakcyjnym pierwiastkiem i ewoluującymi proporcjami między rytmem a fakturami same w sobie byłyby ciekawe, ale kluczowym elementem okazał się wokalny performans Łukasza Dziedzica - odważny, ekspresyjny, eksponujący niepokoje i niepewności tych piosenek. Bardzo dobry występ. Następny na scenie Wojciech Kucharczyk piosenkowy etap kariery ma w tym momencie za sobą (czy na dobre, to inna sprawa), a jego nowy materiał tworzony pod własnym nazwiskiem eksponuje wymiar rytmiczny - tworzony w dużej mierze za pomocą bębna i padów, co służy żywiołowości występu. W paru momentach można było odnieść wrażenie, że Kucharczyk grając na żywo wykorzystuje doświadczenia muzyki elektroniczno-komputerowej by spojrzeć na to, co było przed nią (np. funk) i niejako dialektycznie zrobić krok w przód. Wstawka w postaci odczytu fragmentu "Finnegans Wake" czy pół-improwizowane teksty niektórych nadawały całości wieloznaczności, tak jakby Kucharczyk grał też za pomocą muzycznych neologizmów i kalamburów - brawo. Na zamknięcie wieczóru panowie zagrali w duecie jako IRON NOIR, tworząc muzykę odwołującą się do techno, ale dość zagęszczoną, skłonną do dygresji i powiedzmy, pół-improwizowaną. Swobodne i nieco wręcz nonszalanckie podejście do brzmieniowej materii wraz z wyczuciem rytmicznym i wokalnymi wtrętami dały rzecz przyjemną, ale nie banalną w odbiorze.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Matt Davis [fot. Piotr Lewandowski]
Matt Davis [fot. Piotr Lewandowski]
Matt Davis [fot. Piotr Lewandowski]
LUGOZI [fot. Piotr Lewandowski]
LUGOZI [fot. Piotr Lewandowski]
LUGOZI [fot. Piotr Lewandowski]
LUGOZI [fot. Piotr Lewandowski]
Wojciech Kucharczyk [fot. Piotr Lewandowski]
Wojciech Kucharczyk [fot. Piotr Lewandowski]
Wojciech Kucharczyk [fot. Piotr Lewandowski]
Wojciech Kucharczyk [fot. Piotr Lewandowski]
Wojciech Kucharczyk [fot. Piotr Lewandowski]
IRON NOIR [fot. Piotr Lewandowski]
IRON NOIR [fot. Piotr Lewandowski]
IRON NOIR [fot. Piotr Lewandowski]