polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
100nka Lose weight

100nka
Lose weight

100nka już od debiutu Zimna płyta cieszy się estymą środowisk zrzeszonych wokół muzyki improwizowanej i nie tylko. Udanie kontynuując rozwój własnego stylu zbudowanego na bazie "gitary z elektrownią, siedemdziesięcioletniego kontrabasu i bębnów z 1956 roku" na drugiej płycie pt. Potrawy Strawy + Kompot Gratis doprowadzili do możliwości współpracy z altowiolinistą Mezeiem Szilardem i trębaczem Herbem Robertsonem. Spotkanie z nowojorskim muzykiem zakończyło się krótką trasą po Polsce i wydaną w 2009 roku płytą Superdesert – od tego czasu trio milczało.

Eksperymenty soniczne wywołały w muzykach chęć uproszczenia przekazu i powrotu do bardziej klarownej formy kontaktu z sobą i odbiorcą. "Obsraliśmy się free-jazzem" – mówili w jednym z wywiadów. Wydana w tym roku Lose weight to powrót do stylu znanego z dwóch pierwszych płyt, 100nka szuka jednak nowych groove'ów. Perkusyjna ekwilibrystyka, pewny siebie, głęboki sound kontrabasu, poszukiwanie nieoczywistych dźwięków poza tradycyjnymi skalami harmonicznymi dzięki grze smyczkiem, płynne przejścia od sonicznych eksperymentów z efektami do elektrycznych melodii, niebywałe umiejętności techniczne, głowy otwarte na wpływy muzyki improwizowanej różnych części świata przy jednoczesnej (udanej) próbie nadania własnej muzyce indywidualnego charakteru – wszystko to znajdziemy na czwartej płycie zespołu. Lose weight to album wysmakowany, eklektyczny, tajemniczy, klimatyczny, zbudowany na bazie improwizacji, charakterystyczny, groove'ujący i ambitny. Czasem riffowy w rockowy (post-ribotowski?) sposób, lecz przez cały czas stylowy i autorski (własny język muzyczny w wypadku 100nki to aksjomat).

Katowickie trio tworzy muzykę rozświetloną kalifornijskim słońcem i przybrudzoną ciemnymi zaułkami Brooklynu i górnośląskich kamienic. Nie każde miasto ma takie trio – parafrazując The Abstinents.

[Łukasz Folda]