polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
OSAKA VACUUM Emerging View

OSAKA VACUUM
Emerging View

Oprawa graficzna pierwszej płyty tria Osaka Vacuum (Ray Dickaty – saksofon; Mikołaj Pałosz – wiolonczela; Paweł Szpura – perkusja) epatuje szarzyzną bloku z czasów słusznie uznanych za minione. Stoi to w kontraście z tym, że w Polsce zespołu tak grającego jeszcze nie było (albo przynajmniej ja sobie przypomnieć nie mogę), chyba że trio Trzaska/Glasser/Zerang za takowe uznać. Obie te formacje obok instrumentarium oraz improwizacyjnego modus operandi łączy też napięcie między ekstatycznym free a europejską tradycją improwizacyjną, oraz perkusista grający nie tyle rytmy, co rozpinający rytmiczne przestrzenie pełne akcentów. Ale o sile takich projektów świadczy osobowość muzyków i synergia między nimi, więc analogii nie ma co mnożyć, lepiej posłuchać co ma do powiedzenia Osaka Vacuum. Zwłaszcza, to mocny i sugestywny komunikat. Większość utworów na „Emerging View” zaczyna się od różnych możliwych duetów, eksplorowanych aż do punktu włączenia się trzeciego muzyka i intensywnych zbiorowych pasaży. Gra Dickaty’ego jest żarliwa, przesiąknięta bluesem, co świetnie uzupełnia się z bardziej abstrakcyjną grą Pałosza oraz czujnym i wrażliwym bębnieniem Szpury. Centralny punkt płyty, Mystery, jest kontrapunktem dla pozostałych kompozycji. W tej stonowanej formie ton nadaje Pałosz, aż do momentu, gdy trochę przewrotnie perkusyjny puls przesuwa ją na jazzowy tor. Muzyka improwizowana na płycie to zawsze dokument chwili, świadectwo pewnego potencjału, w pełni dostrzeganego w bezpośrednim odbiorze. Słusznie więc, że album zarejestrowano w możliwie prosty sposób – analogowo, bez studyjnych udziwnień. Płyty posłuchać warto, koncert przeżyć należy.

[Piotr Lewandowski]