polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
U.S. Christmas Run Thick In The Night

U.S. Christmas
Run Thick In The Night

Przez pierwsze 20 minut Amerykanie poszli w rejony bujanego sludge, by w „Fire Is Sleeping” uspokoić rozlazłym wokalem. Tak zaczyna się, drugi w barwach Neurot, album U.S. Christmas. W „Fonta Flora” zespół znakomicie porusza się w aranżacyjnym gąszczu, gdzie na podbudowie gitarowego grania pobrzmiewa psychodeliczna nuta. „Ephraim In The Stars” zaskakuje leniwym blues rockiem, a senne wokalne dialogi grają tu pierwszoplanowe role. Dużo w tej muzyce transu, dusznej atmosfery, która miesza się ze spokojnymi melodiami. Wiele elementów z układanki pt. „Run Thick In The Night” pozornie odstaje od siebie. Po kilku przesłuchaniach mam wrażenie, iż grupa jeszcze bardziej zagłębiła się w spacerockowe rejony. Poprzedni album był bardziej wyważony. Aktualna propozycja formacji jest intrygująca i wielowarstwowa. I właśnie ta złożoność pozwala odkrywać ten materiał wielokrotnie. Bez zbędnych kalkulacji i z dala od plastikowej produkcji U.S. Christmas podpisał się pod pełnym ciekawych pomysłów albumem. W tle psychodelicznych dokonań Pink Floyd czy Hawkwind „Run Thick In The Night” może nie przenosi gór, ale jest wartościowym krążkiem.

[marc!n ratyński]