polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
INTERPOL  Antics

INTERPOL
Antics

Po genialnym debiucie "Turn On The Bright Lights" oczekiwania wobec nowego krążka były duże. W zespole, który ożywił nowofalowe klimaty spod znaku Joy Division i The Chameleons i dodał szczyptę nowojorskiej surowizny widziano kolejnych zbawców rocka. Niestety uczucia wobec najnowszego albumu mam delikatnie mówiąc ambiwalentne. Zespół nie poczynił żadnych postępów, nie nagrał lepszych piosenek i nie wydał kolejnej powalającej płyty. Płyta jest nierówna, ale też zespół nie napracował się tez zbytnio: ledwie 10 piosenek z czego 2 znane już od dłuższego czasu ("Narc" z koncertów , zaś "Time To Be So Small" z EPki sprzed 3 lat). Zabrakło niestety magii i spójności debiutu. Oczywiście wszystkich nowych utworów słucha się z olbrzymią przyjemnością, zwłaszcza powalającego "Not Even Jail" (najwiekszy killer!) i singlowego "Slow Hands". To są nadal porywające nowofalowe pieśni. Tylko, że poprzeczka tym razem była ustawiona nieco wyżej. Jak się okazało: za wysoko.

Te numery świetnie wypadają live (sprawdziłem!), ale jako całość nie tworzą arcydzieła. Może następnym razem się uda. Jako fan trzymam kciuki!

[Marcin Jaśkowiak]