polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Daniel Higgs The Fools Sermon, Part 1

Daniel Higgs
The Fools Sermon, Part 1

Co prawda w Stanach jeden idiota swoimi kazaniami wygrał wybory, ale Daniel Higgs jest „idiotą” kompletnie innego rodzaju. Jego kwestionowanie oczywistości, założeń i zachowań jest z jednej strony mistyczne, z drugiej twardo stąpające po ziemi – choć w muzyce nie zawsze to drugie jest oczywiste. The Fool’s Sermon, Part 1 to w istocie kazanie – Higgs przede wszystkim mówi, warstwa instrumentalna w dużej mierze przypomina słuchowisko. Ale pojawiają się tutaj też wyjątkowo wpadające w ucho tematy na banjo i przebłyski chwytliwych melodii na banjo. Czy ktoś inny mógł coś takiego współcześnie nagrać? Wokalnie może Pete Simonelli, ale czy ktoś wyobraża sobie Simonelliego jako sufickiego mędrca? Ja nie. Higgsowi taka mistyczna, pełna spokoju, ale nie stroniąca od prowokacji narracja pasuje idealnie. Trzeba się do tego albumu, przepraszam, kazania, chwilę przyzwyczaić, ale to bardzo ciekawa płyta, która dla osób śledzących twórczość Higgsa nie będzie aż taką niespodzianką – taki kaznodziejski wątek w niej przebrzmiewa od lat, choć wcześniej nie był aż tak pierwszoplanowy.

[Piotr Lewandowski]