polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Saroos Tardis

Saroos
Tardis

W obliczu dosyć kiepskiej nowej płyty Tortoise i zakończenia działalności To Rococo Rot, niemieckie trio Saroos zdaje się dobrze zagospodarowywać lukę pomiędzy tymi dwoma zespołami. Czwarta płyta Niemców jest albumem najbardziej wyciszonym i stonowanym, a jednak dzieje się na nim bardzo dużo. Czuć tu motoryczny klimat bliski krautrockowi, ale w delikatnej i subtelnej odsłonie. Jest miejsce na bardziej elektroniczne post-rockowe wątki, jednak muzycy gitary zostawiają w tle, a bazują przede wszystkim na elektronice i samplach. W porównaniu do chociażby Return słychać tu przede wszystkim żywe brzmienia instrumentów. Całość ma mocno stonowany charakter i słychać jak wiele uwagi zespół koncentruje na detalach. Mało tu zmian dynamiki, a bardzo mocno podkreślony jest studyjny charakter muzyki zespołu. Poprzez wielowarstwowość kolejnych utworów, które eksponują z jednej strony syntezatorowe pasma, z drugiej eksperymentalne glitchowe mikroelementy, z trzeciej wyraziście wyznaczającą rytm perkusję albo i mocną linię basu. Tardis to bardzo płynna i dopracowana kompozycyjnie płyta, więc kolejne utwory zwięźle się ze sobą łączą. Brakuje tu może wyrazistych punktów zaczepienia, ale w tym właśnie jej urok, że ten jednolity charakter i zazębianie się kolejnych utworów buduje mocną i wyrazistą całość. Saroos z płyty na płytę pokazuje kolejne oblicze, ale właśnie to szukanie delikatności w detalach i skrupulatnym budowaniu zapętlonych i stopniowo rozwijanych form, przemawia do mnie najmocniej.

[Jakub Knera]

artykuły o Saroos w popupmusic

recenzje Saroos w popupmusic