polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Sightings Amusers and Puzzlers

Sightings
Amusers and Puzzlers

Sightings debiutowali w 2002 roku w Load, tam gdzie np. Lightning Bolt trzy lata wcześniej, ale gdy teraz słucham obu zespołów uderza mnie to, jak różne decyzje i kierunki można wybierać wychodząc z podobnych pozycji, być może podobnych tylko pozornie. LB byli bardzo konsekwentni programowo i stylistycznie. Sightings byli niezwykle konsekwentni w bezkompromisowości, ale stylistycznie dotarli w bardzo wiele bardzo dziwnych miejsc – po szczegóły odsyłam do artykułu i wywiadu podlinkowanego poniżej. Amusers And Puzzlers to niestety ich ostatnia płyta, bo po europejskiej trasie promującej Terribly Well (fotorelacja z jednego z koncertów także poniżej) zespół się rozwiązał. Po tamtym koncercie i rozmowie z nimi w życiu bym się tego nie spodziewał. Album prezentuje materiał z tej samej sesji, co Terribly Well. Nie jest to bynajmniej płyta na siłę zrobiona z odrzutów, gdyż już wtedy zespół deklarował, że zarejestrował muzykę na dwie albumy. Na tym nowym /  pożegnalnym jest jeszcze więcej nieregularności, jeszcze bardziej zdeformowane są rytmiczne architektury. Dużym novum jest utwór „Syllabus Of Errors”, szesnastominutowy instrumental pozbawiony rytmu, statyczny i majestatyczny, przywodzący na myśl ostatnie, abstrakcyjno-ambientowe nagrania Oneida czy People of the North (a propos, basista Sightings Richard Hoffman gra na nowej płycie POTN). Aby uniknąć zbyt dosłownego pożegnania, płytę zamyka agresywny „I Steal From My House”. Sightings żegnają się tak, jak przez lata grali – with full force.

Moim zdaniem nikt inny nie łączy (-ł) w tak oryginalny sposób gitarowych zgrzytów, glitchu, arytmiczności, elektroniki i elektrycznego eksperymentu, przy równoczesnym zachowaniu quasi-piosenkowych form, narracyjnych wokali i dużej muzykalności. To jeden z najciekawszych i najbardziej niedocenionych zespołów gitarowego eksperymentu ostatnich kilkunastu lat. Miałem nadzieję znów ich zobaczyć na żywo, czy nawet ściągnąć kiedyś do Polski na PopUpowy koncert. To już się nie uda, zostały płyty. Zdobądźcie jakieś zanim na ebayu i discogs zaczną kosztować fortunę.

[Piotr Lewandowski]