polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Aphex Twin  Computer Controlled Acoustic Instruments EP pt. II

Aphex Twin
Computer Controlled Acoustic Instruments EP pt. II

Jeśli ktoś przy okazji zeszłorocznego powrotu Richarda D. Jamesa albumem Syro zwątpił w wynalazczość i ikrę irlandzkiego artysty, ten powinien sięgnąć po Computer Controlled Acoustic Instruments EP pt. II. Aphex Twin zaczyna od razu częścią drugą, mickiewiczowsko, ale też w swoim stylu – prawdopodobnie nie doczekamy się nigdy części pozostałych, o ile w ogóle istnieją. Niemniej CCAI EP, to chyba najbardziej nowatorska pozycja w katalogu Jamesa od lat i warto się nad nią pochylić, ponieważ nie jest to nowatorstwo w stylu „sztuka dla sztuki”.

Niespełna 30 minut muzyki zostało nagrane przez Aphex Twina poprzez manipulowanie wcześniej zarejestrowanymi dźwiękami tzw. „żywych instrumentów”, głównie pianina i perkusji. De facto producent skomponował i zagrał materiał korzystając z nagranych próbek instrumentów, dzięki czemu całość brzmi niby akustycznie, zachowując jednocześnie specyficzny, od razu rozpoznawalny kompozycyjny sznyt Aphex Twina. Utwory składają się z nakładanych na siebie, ciętych, modulowanych i multiplikowanych brzmień. Dużo na CCAI rozciągniętych pogłosów instrumentów perkusyjnych, gdzieniegdzie pojawiają się dźwięki off-u, atmosfery – James bardzo ciekawie dystrybuuje szczegóły i drobne soniczne detale. Na albumie dominuje rytm, niemalże jazzowy groove, który niekiedy tworzy bardzo plastyczną iluzję improwizującego zespołu.

Lecz główną siłą tej EP-ki nie jest producencka szarlataneria, tylko kompozycje – pulsujące, niepokojące, ewoluujące na własnych, pokręconych zasadach. Drobnym mankamentem są niektóre krótsze numery, trochę rozrzedzające całość, co nie zmienia jednak radosnego wniosku płynącego z albumu – Aphex Twin wciąż ma sporo ciekawego do powiedzenia, zarówno formalnie, jak i muzycznie.

[Krzysztof Wójcik]