polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
The White Birch Ola Flottum - wywiad

The White Birch
Ola Flottum - wywiad

Click here for the English version of this interview.

Kiedy dziewięć lat temu The White Birch zagrali swój ostatni koncert w Mysłowicach na Offie, mało, kto wierzył, że nagrają nowym materiał. Jednak projekt przetrwał za sprawą lidera zespołu, Oli Flottuma i właśnie powrócił albumem The Weight of Spring. Zapraszamy do lektury wywiadu z Flottumem.

Jak wspominasz koncert The White Birch na OFF Festivalu w 2006 roku, bo wydaje mi się, że w pewnym sensie musiał to być dla Ciebie dość istotny dzień?

Pamiętam, że to była fantastyczna noc ze wspaniałą publicznością a jednocześnie moment pożegnania się z zespołem i ostatni koncert, jaki The White Birch zagrało, zresztą do dziś. To było jedno z najlepszych doświadczeń koncertowych, jakie przeżyliśmy. Wiedzieliśmy, że to będzie nasz ostatni występ, dlatego mieliśmy nadzieje, że to będzie coś bardzo niezwykłego. I tak było.

To, co spowodowało, że właśnie po tym koncercie zdecydowaliście się rozwiązać The White Birch?

Graliśmy wspólnie przez ponad 10 lat i stopniowo zyskiwaliśmy coraz większą liczbę słuchaczy, co powodowało, że gra w zespole pochłaniała więcej czasu, lecz niestety nie przekładało się to na możliwość utrzymania się z tego. Byłem jedynym członkiem zespołu, który zajmował się muzyką w pełnym wymiarze czasowym i doszliśmy do momentu, gdy reszta chłopaków ukończyła studia i musiała poświęcić więcej uwagi karierze zawodowej.

Czy mógłbyś powiedzieć, co spowodowało, że zdecydowałeś się nagrać nowy album po dziesięciu latach przerwy oraz jak przebiegał proces jego tworzenia? Czy nagrywanie bez udziału byłych kolegów było dla Ciebie problemem?

Nigdy nie traktowałem tego jako przerwy. Decyzja, że będę samodzielnie kontynuował działalność i próbował znaleźć innych ludzi do projektu, zapadła wcześniej niż latem 2006 roku. Spędziłem sporo czasu szukając materiału na tę płytę. Nie byłoby mowy o zrealizowaniu czegokolwiek, jeśli sam nie czułbym potrzeby podzielania się muzyką. Trochę czasu musiało upłynąć zanim znalazłem właściwy rdzeń dla albumu. Jednocześnie zacząłem komponować muzykę do filmów, co w końcu zapewniło mi stabilność finansową pochodzącą z tworzenia muzyki. Nie zdecydowałem się też na utworzenie nowego zespołu i zdecydowałem, że wszystko będę robił samodzielnie, zapraszając do udziału w sesji nagraniowej różnych muzyków, którzy będą potrafili wpasować się w utwory, jakby sami byli ich autorami. Miałem przez to dużo wolności, a za podejmowane decyzje odpowiadałem wyłącznie sam. Inną ważną rzeczą, która pomogła mi przebrnąć przez ten proces był fakt, że miałem już podobne doświadczenia, które pochodziły z czasów kiedy nagrywałem swój solowy album. Dlatego wiedziałem, że podołam także w tym przypadku.

The Weight of Spring to bez wątpienia przepiękny I urzekający album. Jestem ciekawy czy jego nagrywanie było dla Ciebie rodzajem katharsis?

Dziękuję. Tak, można tak powiedzieć. Kiedy nagrywałem album moja mama umarła na raka. Jej śmierć bardzo na mnie wpłynęła, a sam album pomógł mi się pogodzić z jej stratą. Piosenka „Mother” jest próbą opisana momentu kiedy odchodziła, jej ostatniego oddechu jak trzymałem jej głowę w swoich dłoniach. Oprócz tego, płyta dotyka istotnych dla mnie kwestii egzystencjalnych oraz miała mi pomóc posprzątać cały ten mentalny bałagan.

Czy planujesz w niedalekiej przyszłości wydać jakiś nowy materiał?

Właśnie nagrałem piosenkę “Høydepunkt”, która będzie umieszczona na ukazującym się jesieną albumie poświęconym norweskiemu zespołowi rockowemu Raga Rockers.

Słyszałem, że pracujesz razem z Joachimem Trierem nad muzyką do jego nowego filmu Louder than Bombs. Współpracowałeś z nim już przy jego wcześniejszych filmach Reprise i Oslo, 31. August. Jak zaczęła się Wasza współpraca?

Joachim oraz jego współscenarzysta Eskil Vogt odkryli The White Birch gdy studiowali za granicą reżyserię – Eskil w Paryżu a Joachim w Londynie. Obaj zakochali się w naszej muzyce i jak się szczęśliwie okazało, chcieli rozpocząć ze mną pracę.

Przepraszam, ale jesteś Norwegiem dlatego muszę Cię o to zapytać: czy czytałeś już Moją Walkę Knausgarda? Właśnie czytam drugi tom, który jest znakomity. Pytam też o to, bo wydaję mi się, że jego sposób pisania ma dużo wspólnego z Twoją muzyką.

Na ten moment nie przeczytałem jeszcze nic jego autorstwa, ale ludzie, którym ufam potwierdzają, że to wielka literatura.

Czego aktualnie słuchasz? Czy mógłbyś polecić jakieś nowe zespoły z Norwegii?

W tej chwili to prawdopodobnie Ty powinieneś polecić mi jakieś nowe nagrania. Od momentu kiedy mam dwójkę małych brzdąców, słucham wyłącznie piosenek dla dzieci oraz wspólnie cieszymy się z letnich wakacji. Dlatego odkładam słuchanie na zimę i może wtedy uda mi się odkryć jakąś nową muzykę.


 

ENGLISH VERSION

When The White Birch played their last concert at Off Festival in 2006, very few people thought that they would ever record a new album. However, the project has survived thanks to its leader, Ola Flottum and had just released a new album The Weight of Spring, and was took his time to talk to us. 

How do you recall your concert at Off Festival 2006 which in way had to be an important day for your career?

I remember it as a fantastic night, saying goodbye to the band, as it was and still is the last concert The White Birch did. A fantastic crowd. One of the best concerts we ever experienced. We knew it would be the last show, so we hoped it would be something special, and it was.

What were the reasons that The White Birch announced break up after that show?

We had played together for more than 10 years, and gradually reached more and more people, which made the band take a lot more time to run, but unfortunately without making us being able to live from it. I was the only one in the band doing music fulltime, and it came to a point where the other guys had finished their studies and had to pay more attention to their careers.

Could you tell what made that you’ve decided to record new album after ten years break? Was it hard to record without the former members of group? Can you say a few words about recording process?

It was never really a break. I had already decided earlier that summer in 2006 to continue by myself, and maybe try to find some other people. I used a lot of time finding this album. There was no point in realising an album if I couldn´t feel that I had to share this music, that it was made out of necessity. It took a while to find that core. I also have started a career writing film music, that has helped me finally being able to live from music. I didn´t choose to build up a new band, and decided to do it all by myself, involving different musicians that would suit the songs as they were created. A lot of freedom, and a lot of decision making on my own. One important thing that helped me with running through this process was that I had done it before with my solo album. So I knew I could do it.

The Weight of Spring is absolutely beautiful album with great lyrics. I’m curious if recording this album was a kind of catharsis for you?          

Thank you, yes you might say that. I lost my mother to cancer while writing that album. It affected me a lot, and the album helped me deal with that loss. The song “Mother” is trying to describe the moment she went away, her last breath, as I was holding her head in my hands. The album also deals with quite existential issues, and has in a way helped me gain some peace in the chaos.          

Are you planning to record a new stuff in near future?

I have recently recorded a song for a Norwegian tribute album for a rock band called Raga Rockers with a song called “Høydepunkt” that will be released this fall.

I hope to start writing new material this fall, and hopefully it will not take as long time as “The Weight of Spring”.

I’ve heard that you’re working with Joachim Trier on his new film called Louder than Bombs. You’ve collaborated with him before on Reprise and Oslo, 31. August. Trier’s cinema is one of my favorite so I’d ask you about how this collaboration was started?

Joachim and his co-writer Eskil Vogt discovered The White Birch while they were studing film abroad, Eskil in Paris and Joachim in London, and they fell in love with the music, and luckily it turned out that they wanted to work with me.

Sorry, but you’re Norwegian and I need to ask you about it: Have you read Min kamp by Karl Ove Knausgard? I’ve just started reading the second part and it’s amazing and think that his writing and your music have a lot things in common.

Actually I haven´t read anything of his work. But people I trust say that it is great literature.

What are you listening to now? Maybe would you recommend any new musicians or bands from Norway?

Right now I am only listening to children songs since I have two small kids that are into music. And we are enjoying the summer holidays all together. I will pick up my listening later this fall, and try to discover some new music. It would probably be easier for you to recommend me some new music at the moment.

Thank you for interview, wish you all the best, and more time to listen to music!

[Mateusz Nowacki]

recenzje The White Birch w popupmusic