polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Slalom Slalom

Slalom
Slalom

Katalog Lado ABC anno domini 2014 otworzy niebawem płyta mazowieckiej grupy Slalom. Nie znam szczegółowej historii jej powstania, ale potoczyła się ona szybko: do duetu Bartosz Weber / Bartłomiej Tyciński, bardziej w tym kontekście imprezowego niż koncertowego, dołączył Hubert Zemler, trio w czerwcu zagrało swój pierwszy koncert (później bodaj jeszcze tylko dwa razy), a już w lipcu nieopodal Sejn nagrało płytę, dostępną od niedawna w wersji elektronicznej. Slalom to cztery rozbudowane kompozycje, w których panowie bardzo sprawnie i precyzyjnie, acz ze swobodą, łączą lekkie melodie, quasi-postrockową melancholię, lekko eksperymentalne pejzaże oraz sample i syntezatorowe rytmy, przecinane czasem oszczędnymi elektronicznymi ścinkami. Efektywnym i efektownym spoiwem jest tutaj perkusja Zemlera, dla którego to jedna z niewielu tak oddalonych zarówno od jazzowej improwizacji jak i piosenkowych form przygód (Piętnastka to też nieco inna bajka) – bardzo czujna i elastyczna, świetnie spinająca całość i regularnymi, motorycznymi figurami, i wybuchowymi spazmami. Parę fragmentów płyty nie do końca jednak mnie przekonało, choćby część pierwszego utworu z fragmentami jakby żywcem wyjętymi z twórczości Baaby, czy druga kompozycja, nieco nużąca i bez większej dramaturgii. Lepiej (i zdecydowanie swobodniej) wypada moim zdaniem druga połowa zestawu – z chwytliwą, hawajsko brzmiącą melodią, żartobliwie podaną elektroniką i wybuchową końcówką trzeciej partii, by w ostatnim utworze zapodać gęsty, melodyjny utwór (chwilami wręcz lounge’owy) zmierzający do hałaśliwego, gitarowo-perkusyjnego kotła w końcówce. Atmosfera pewnej żartobliwości, a już na pewno luzu i dystansu, jest tu dość często wyczuwalna i właśnie luźne, lekkie podejście służy temu niezłemu w sumie nagraniu najlepiej. Polecam tym bardziej sprawdzić Slalom na żywo.

[Marcin Marchwiński]

recenzje Baaba w popupmusic