polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Magik Markers wywiad z Peterem Nolanem

Magik Markers
wywiad z Peterem Nolanem

Click here for the English version of this article

Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy mailowej z Peterem Nolanem - perkusistą Magik Markers. Rozmowa dotyczyła głównie nowego albumu Markersów, sposobu jego nagrywania i zmianach w brzmieniu zespołu.

W wywiadach często wspominasz, że Magik Markers nagrywają praktycznie nieprzerwanie. Czy zdarzają się momenty, kiedy się tym męczysz?

Pete Nolan: Nie, niespecjalnie. Gramy tylko przy większych okazjach, więc to w większej mierze impreza, niż praca. Uwielbiam nagrywać. Bycie w studiu to najlepsza możliwa rzecz.

Wasz najnowszy album to najcieplej brzmiąca rzecz w waszej karierze. Czy zgadzasz się z tą oceną? Jeśli tak, czy był to świadomy zabieg?

Tak... Myślę, że brzmienie wynika z faktu, że nagraliśmy wszystko sami i pozwoliliśmy muzyce nabierać pożądanego przez nas kształtu zamiast być wciąż popędzanym lub ustawianym przez producenta. Musimy także podziękować Aaronowi Mullanowi za cierpliwość przy układaniu wszystkich warstw naszych nagrań i za dodanie do nich czaru jego piwnicznego studia.

Czy nadal śledzicie scenę noisową? Czy takowa jeszcze istnieje?

Nie wiem. Nie mogę powiedzieć, że śledzę scenę noisową. Nie sądzę nawet, żebym śledził ją kiedykolwiek. Mam wielu przyjaciół-muzyków, którzy byli częścią tej sceny. Moim zdaniem moment szczytowy noise'u przypadał na Freedom From Festival, który odbył się w kościele w Minneapolis na początku poprzedniej dekady. Ale nawet tego nie da się określić jako "noise". Wolf Eyes i Double Leopards grali obok Michaela Yonkersa, Little Howling Wolfa, Nautical Almanac, Son of Earth, Hall of Fame. Wszyscy ci ludzie nadal grający muzykę mniej lub bardziej podobną brzmieniem i duchem. Myślę, że każdy kto tworzy muzykę z wizją artystyczną lub szczerością nigdy nie da sobie z tym spokoju.

Co to jest Balf Quarry?

Pozostawię to pytanie Elizie, ale wydaje mi się, że to nazwa kamieniołomu w Hartford (Connecticut), gdzie dzieciaki chodziły pływać, pić i się obmacywać. To takie miejsce schadzek. 

Słyszeliście ten nowy hardcore-punkowy album Richarda Youngsa? Czy są jakiekolwiek szanse na szybki punkowy album Markersów czy pozostaniecie przy spokojnych rejonach?

Nie słyszałem tego albumu, ale tak - zawsze gramy wiele szybkich punkowych kawałków i mógłbym sobie wyobrazić całą płytę w tym stylu. Nie wiem. Składanie materiału na albumy zabiera nam zwykle bardzo dużo czasu i akurat dla nas album punkowy mógłby być trochę tanim chwytem, ale to byłoby fajne. Fajny pomysł.

W wywiadzie z Gilded Gutter wspomniałeś, że jesteście przy kolejnej wersji zespołu. Czy Surrender To The Fantasy to początek fazy trzeciej?

Tak, to jest trzecia lub czwarta wersja zespołu, zwłaszcza biorąc pod uwagę skład. Myślę, że zawsze byliśmy tym samym zespołem, biorąc pod uwagę nasze artystyczne cele i metody.

Oglądając wasze występy na żywo można zauważyć, że niektóre ze spokojniejszych kawałków na albumie rozwalacie w strzępy na występach. Przez ile wersji albumu musieliście przejść by dotrzeć do jego ostatecznej formy?

Dobre pytanie... Kilka kawałków takich jak WT, Birds, Girls i Empire Building to nagrane na żywo improwizacje, ale w to raczej nietrudno uwierzyć. Myślę, że nagraliśmy trzy czy cztery wersje Being Young i Bonfire. Mirrorless to pierwsza wersja, ale Elisa ma wersję demo tego kawałka sprzed kilku lat w zupełnie innej formie, co jeszcze... Ice Skater mieliśmy od jakiegoś czasu w różnorakich formach. Crebs miało kilka wersji... Mieliśmy też piosenkę pod tytułem Stars, którą nagraliśmy pięć razy, ale nie weszła na płytę. Jest też masa znakomitego materiału, który nie trafił na album. Zapewne ukaże się wcześniej czy później. Jeśli chodzi o album jako o całość, to istnieje jego godzinna wersja, która według mnie jest idealna. Szczęśliwcy, którzy dopadną nasz album na USB będą mogli ją usłyszeć - są na niej dłuższe wersje Being Young i Empire Building.

Jaką część albumu nagraliście na żywo, a ile dodaliście później?

Wszystkie podstawowe ścieżki nagraliśmy na żywo, nawet wokale... Mirrorless i Bonfire to bezpośrednie nagrania na żywo, podobnie jak i Being Young. Na praktycznie każdym kawałku jest trochę dogrywek dodanych po fakcie dla kolorytu i podkreślenia tonu nagrania. Myślę, że WT jest jedynym kawałkiem bez dogrywek, może jeszcze Empire Building.

Wiem, że T. Moore i L. Ranaldo często pomagali wam przy nagraniach (uwielbiam produkcję tego drugiego na BOSS). Jak bardzo popsuł wam humor rozpad SY?

Nie wiem. Bardzo lubię Sonic Youth i cała ta sytuacja zdawała się trochę niefortunna. Nie słuchałem ich najnowszych płyt zbyt uważnie, ale zawsze lubiłem ich występy na żywo. Kumpluję się ze Stevem, ponieważ gramy razem w Spectre Folk i przez to wiem, że rozwalenie ważnej części jego dorobku było bardzo dołujące. Ale też sądzę, że jego album nagrany z Lee Ranaldo jest fantastyczny i brzmi jak kontynuacja Sonic Youth. Myślę, że projekt Kim z Billem Nace jest naprawdę przerażający i fascynujący jednocześnie. Ale z drugiej strony SY grali razem bardzo długo i jest masa innych zespołów, które mają podobnie wiele do powiedzenia i zapewne bardziej zasługują na uwagę w tym momencie. Kill yr idols, jak mówią.

Czego ostatnio słuchasz?

Magic Sam Black Magik, Vader Abraham In Smurfenland, Velvet Underground The Norman Dolph Acetate (bootleg pierwszego albumu - przyp. autora), Lou Reed Street Hassle, soundtrack do "El Topo", wszystkie nagrania Sandy'ego Bulla.

ENGLISH VERSION

The following is the effect of a brief exchange of emails with Pete Nolan - the drummer of Magik Markers. The chat subjects involved the new Markers' album, the way it was recorded and produced and the changes in the overall sound of the band.

You often mention the fact that Magik Markers never really stop recording music. Are there times when you grow tired of it?

No, not really. We only get to do it for special occasions, so its less of a job and more of a party. I love to record. Being in a studio is the best thing ever. 

I think your new record is the warmest-sounding thing in your career. Is this a fair statement? If so, was it a conscious decision?

Yes… I think it’s probably because we did it all ourselves and let the music take the shape we wanted it to instead of being rushed or coerced by a producer. Also we can thank Aaron Mullan for having the patience to sort through our layers of recording and apply some of his basement studio magik to it too. 

Do you follow the noise scene? Is it really around anymore?

I don’t know. I can’t say I necessarily follow the noise scene. I’m not sure if I ever did necessarily. I’ve got a lot of friends that make music that were part of the noise scene I guess. I would say the apex of the noise scene for me was the Freedom From Festival back in the early 2000s at the church in Minneapolis. But even that I would say was not exlusively “noise”. Wolf Eyes, and Double Leopards, played alongside Michael Yonkers, Little Howling Wolf, Nautical Almanac, Son of Earth, Hall of Fame. All of those folks persist in playing music that is more or less of the same sound and spirit. I think that anybody that makes music with some kind of artistic vision or purity isn’t ever going to stop. 

What's a Balf Quarry?

I’ll leave this question for Elisa, but I think it’s the name of a quarry in her hometown of Hartford CT where kids used to go swimming and get drunk and make out and stuff. So yeah, it’s a party zone. 

Did you hear that Richard Youngs hardcore punk record? Any chance for a fast punk record by Markers or is it all mellow sailing for now?

I have not heard that record, but yeah we consistently play a lot of fast punk songs and I could see us making a whole record that way maybe. I don’t know. Our records take a long time to put together usually and for us a straight up fast punk record might be kind of gimmicky, but it could be cool. Cool idea. 

In your interview with Gilded Gutter (great read, by the way) you mentioned that you're on your next version of the band. Is Surrender To The Fantasy a beginning of the third version?

Yeah I guess this would be the third or fourth version of the band, line up wise anyway. I think as far as what we’re trying to do and our means of doing it we’ve always been the same band. 

About music taking the shape you wanted it to - I watched you playing some of the songs from the LP live and you basically destroy most of them. How many versions of the album did you go through to get to its final form?

Good question… Some songs like WT, Birds and Girls and Empire Building are first take improvistations, but maybe that’s not too hard to believe. I think we recorded 3 or 4 different versions of Being Young and Bonfire. Mirrorless is a first take but Elisa had that as a demo in a completely different form a few years ago, what else… Ice Skater was around in a few different forms. Crebs had a few different versions… There was a song called Stars that we recorded like 5 different versions of but none of them made the cut. There’s also a ton of stuff that’s really great that didn’t make it onto the record, it will probably be creeping out sooner or later. As far as the album as a whole goes, there was a version of the record that was an hour long that I couldn’t get past for a while. It was really the ideal version of the record for me. For those folks lucky enough to get the USB version of the record. You can kind of make this version happen. It’s got the longer takes of songs like Being Young and Empire Building. 

How much of the record was recorded live and how much did you overdub?

All of the basic tracks were recorded live as a band, even some of the vocals… Mirroless and Bonfire were recorded live while the band was playing. Being young, too. Every song is the sound of a band (us) playing live. I think every song has some overdubs added after the fact just for coloration and to emphasize the mood of the live take. I think WT is the only song without any overdubs at all… Maybe Empire Building.

I know T. Moore and L. Ranaldo were involved with your records a lot (loved the production on BOSS). How bummed out were you about SY breaking up?

I don’t know. I like Sonic Youth a lot and the whole situation seems kind of unfortunate. I haven’t followed their most recent records too closely but I always liked seeing them live. I’m pretty good friends with Steve cause I play with him in Spectre Folk, and I know it was pretty depressing for him to have his livelihood snatched out from under him. But I think he and Lee’s new album is pretty fantastic and it seems to be a progression from Sonic Youth. I think Kim’s new project with Bill Nace is really terrifying and fascinating too. But the flip side is they had a really long run, and there’s plenty of other bands out there that have just as much to say who are probably more deserving of peoples attention at this point, so as they say kill yr idols. 

What records are you listening to right now?

Magic Sam Black Magik, Vader Abraham In Smurfenland, Velvet Underground The Norman Dolph Acetate, Lou Reed Street Hassle, “El Topo” Soundtrack, anything by Sandy Bull.

[Marek J Sawicki]