polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Hunger Pangs  Meet Meat

Hunger Pangs
Meet Meat

Choć uformowanie się polsko-duńskiego trio Hunger Pangs (Marek Kądziela, Tomasz Dąbrowski, Kasper Tom Christiansen) miało miejsce dobrych kilka lat temu, o składzie nie było w naszym kraju szczególnie głośno, zwłaszcza, że debiutancki album, będący owocem sesji z kilku ostatnich lat, nakładem For Tune ukazał się dopiero w tym roku. I dobrze, że jest, bo zawartość zdecydowanie warta jest uwagi.

Meet Meat włączałem z wielką ciekawością. Skład na trąbkę, gitarę i perkusję to rzecz nieczęsta – kojarzę chyba jedynie Tiny Bell Trio Dave’a Douglasa – i ta ciekawość już od pierwszych dźwięków zdaje się być w pełni uzasadniona. Tej płyty naprawdę chce się słuchać, a radość z odbioru muzyki zwyczajnie spełniła moje oczekiwania z nawiązką. Gdzieś na styku nowoczesnego jazzu z mniej lub bardziej wyraźnym pierwiastkiem rockowym, bliskiemu estetyce free podejścia do struktury i formy, powstała płyta pełna dobrych pomysłów, narracyjnych przeskoków i zawirowań, zmian tempa i zwrotów akcji. Błyskotliwie i bezkompromisowo zagrana, komunikatywna i intrygująca zarówno na gruncie improwizacji, jak i kompozycji. Zdecydowanie bardziej żywiołowa niż melancholijna, przy czym i tę drugą podająca ze szczególnym ładunkiem nieoczywistości. Może pomaga brak kontrabasu – od początku istnienia zespołu zamierzony – dzięki czemu współpraca polskich muzyków brzmi mocno, wyraziście i dojrzale. Gitarzystę Marka Kądzielę miałem okazję słuchać tylko raz, w wersji koncertowej i przyznam, że zdecydowanie lepsze wrażenie pozostawia na płycie, gra ostrzej i z werwą, mniej okrągło, co dobrze idzie w parze z mocno ekspresyjną grą Dąbrowskiego – nasz trębacz (tutaj grający chwilami też na microKorgu) w wielu momentach napędza całość grą w swoim stylu (vide ubiegłoroczny autorski debiut Tom Trio), ale w tym przypadku w mocniejszym i chyba jeszcze bardziej bezkompromisowym wydaniu.

Sama oryginalność składu Hunger Pangs to jedno, umiejętność przekucia tego w coś świeżego, niebanalnego, skupiającego uwagę to drugie i w tym przypadku z pewnością to się udało.

[Marcin Marchwiński]