polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
SUAVES FIGURES / PIOTR KUREK Nouveaux Gymnastes / Edena

SUAVES FIGURES / PIOTR KUREK
Nouveaux Gymnastes / Edena

Dosyć nieoczekiwanie w końcówce roku Piotr Kurek wysuwa się na prowadzenie i znajduje się na pucharowym podium wśród najciekawszych artystów w 2012 roku. Najpierw świetne koncerty z Piętnastką, w której fenomenalnie rozwinął studyjną formę i przetransportował ją na sceniczne brzmienie. Wspólnie z perkusistą Hubertem Zemlerem, stworzył muzykę potężniejszą niż na płycie, bardziej zanurzoną w krautrocku, transowości, wytwarzając potężny dialog między klawiszami a perkusją.

W tym czasie koncertował solo, jeździł po świecie i w Lyonie wspólnie z Sylvia Monnier zarejestrował wydawnictwo Nouveaux Gymnastes jako Suaves Figures. To rewelacyjny popis gry na syntezatorach, trochę zbiór szkieletów kompozycji, tytułowych ćwiczeń, odrobinę w duchu kosmiche musik, stonowanych, pełnych spokoju, przepuszczonych przez wzmacniające je efekty. To trochę zaskoczenie, zwłaszcza na tle ubiegłorocznego Heat czy Dalii wspomnianej Piętnastki. Minimalizm, oszczędność środków, rezonujące i dronowe kompozycje, a przede wszystkim raczej dźwiękowa zabawa, ćwiczenia czegoś co już było, a czego ducha ten duet przywołuje na trwającym niemal ponad 20 minut wydawnictwie. Dzięki zwięzłej formie ten materiał nie nuży, a ciekawie poszerza spektrum działań Kurka.

I kiedy wydawałoby się, że to już koniec, muzyk, na kilkanaście dni przed końcem roku powrócił z trzecim już wydawnictwem w Sangoplasmo Records. Edena to materiał bliższy temu co było na Heat. Znów ważne są muzyczne ornamenty, elementy retro, zwielokrotnione plany dźwiękowe, ale tym razem ten materiał jest mniej eksperymentalny, a bardziej wręcz piosenkowo melodyjny, złożony i dopracowany studyjnie. Mikro-piosenki Kurka nie mają oczywistych struktur, syntezatory i delikatnie użyte środki ubarwiają ich brzmienie, a w kilku momentach wokalizy wyznaczają kolejny plan dźwiękowy. Kurek delikatnie tka melodyjki, wysublimowane historyjki, wydobywając ich brzmienie niczym mała katarynka, pełna chwytliwych, trochę dziecięco brzmiących mikroskopijnych kompozycji. Rewelacja.

 

Album do odsłuchu: http://piotrkurek.bandcamp.com/album/edena

[Jakub Knera]