polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
CHAIN AND THE GANG In Cool Blood

CHAIN AND THE GANG
In Cool Blood

Na In Cool Blood niby wszystko jest znajome – kaznodzieja Ian Svenonius; rock’n’roll, sha na na, funk, blues i retro; brzmienie, które jedni nazwali by siermiężnym, a inni autentycznym (to już nie tylko garażowo-piwniczny sound, lecz także miks mono) – ale zarazem świeże, angażujące i przekonujące. Chain & the Gang AD2012 to nie Svenonius i kilkunastu znajomych jak na starcie w 2009, ale kwintet z dwiema nowymi dziewczynami w składzie (wokalistką Katie Alice Greer i perkusistką Fioną Campbell), który w krótkich, zwartych numerach stawia na oszczędnie grany groove, melodie i ekscentryczny damsko-męski wokalny tandem – duety Svenoniusa i Greer na słowa i onomatopeje przypominają mi trochę Boss Hog i sprawdzają się doskonale.

Forma to dla Svenoniusa charakterystyczna, ale też właściwa. Chain & the Gang bawią się konwencją, ale nie żartują z muzyki, mimo potężnej dawki sarkazmu i ironii. Tematyczny trzon płyty stanowi, obecna u (mocno lewicowego) Svenoniusa od dawna, wolność w różnych odcieniach, tutaj podjęta głównie z perspektywy jednostki, ocierająca się o nihilizm, narcyzm i zwykłą głupotę, czyli amerykańskie liberty w przerysowanej, zidiociałej i wyszydzonej postaci. Połączenie chwytliwych numerów, kontrolowanego wykonawczego niedbalstwa, pozornej beztroski i bystrej ironii sprawdza się tu rewelacyjnie. W wywiadzie dla nas dwa lata temu Svenonius mówił, że nie interesuje go stworzenie żadnego magnus opus, tylko czegoś co byłoby „jednorazowe i po prostu fajne, dostarczające radości”. Na In Cool Blood udało mu się to wręcz wyjątkowo dobrze.

[Piotr Lewandowski]

artykuły o Ian Svenonius w popupmusic