polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Julia Holter wywiad

Julia Holter
wywiad

Click this link for English version of this article

Jesteśmy absolutnie pod wrażeniem ostatniej płyty Julii Holter. Bogactwo inspiracji z których czerpie I formy w jakie układa swoje pomysły, stawiają jej najnowsze wydawnictwo, album “Ekstasis” w grupie jednej z najlepszych płyt tego roku. Podczas jej europejskiego tournee, udało się nam zamienić z nią kilka słów, czego efekty zobaczycie poniżej.

W Twojej muzyce słychać przeróżne wpływy. "Ekstasis" to niemal przegląd dokonań kilku wieków muzyki - słychać wiolonczelę, vocodery, wokale w rozmaitych odmianach czy syntezatory brzmiące jak flety, a wszystko to uzupełnione syntetycznymi bitami czy klawesynem. Jaki jest Twój pomysł na spięcie ich w jedną całość?

To po prostu się wydarza. Powiedziałabym, że to orkiestralne decyzje i nie jest to coś co szczegółowo planuję. To po prostu muzyczne decyzje - zadaję sobie pytanie "czy to brzmi dobrze?" I jeśli tak jest, to wykorzystuję zebrane pomysły.

Z jednej strony wchodzisz na pole muzyki klasycznej, którą traktuje się poważniej, a z drugiej trochę dziecinnego popu, bardziej naiwnego i wesołego. Czy to dwie strony muzyki Julii Holter?

Nie wiem czy w mojej twóczości jest coś klasycznego czy dziecięcego, ale oczywiście ludzie mogą to słyszeć. Ale ciężko jest mi myśleć o mojej muzyce jako czymś podzielonym na dwa segmenty, myślę o niej przede wszystkim jako czymś zunifikowanym.

Uczyłaś się gry na wiolonczeli na Uniwersytecie w Michigan, ale z czasem Cię to zmęczyło i zaczęłaś wykorzystywać dźwiękowe pudełko-zabawkę, któa tworzyła zakłócone dźwięki. Teraz nie korzystasz z wiolonczeli za często, na czym lubisz grać najbardziej?

Haha, nigdy nie studiowałam gry na wiolonczeli!

Ale słychać ją na Twojej płycie!

To prawda, gram na wiolonczeli w kilku utworach, ale szczerze mówiąc to nie mam świetnie opanowanego tego instrumentu. Gram wyłącznie na fortepianie i na keyboardzie.

Bardzo często muzyka klasyczna działa alergicznie i młodzi muzycy, którzy nie chcą się już jej uczyć, porzucają studia aby łamać muzyczne zwyczaje, tworząc bardziej zniekształtoną, eksperymentalną i awangardową muzykę.

Może. Myślę, że w Stanach Zjednoczonych wielu ludzi wybiera muzykę klasyczną, bo po prostu lubi jej słuchać ale może część z nich jest do tego zmuszana w dzieciństwie? W moim przypadku, nie powiedziałabym że łamałam jakiekolwiek zasady. Po prostu było to dla mnie naturalnym działaniem - nie trzymałam się sztywno jednej metody komponowania muzyki, a do tego wiodą tradycyjne szkoły uczące gry na instrumentach klasycznych. Wszystko wychodzi z określonej tradycji.

Przy okazji płyty "Eating the stars" powiedziałaś, że to wielka symfonia, wykorzystująca sprzęt lo-fi. Niedawno jeden z polskich muzyków, Marcin Masecki, zdecydował się nagrać "Sztukę Fugi" Bacha na dyktafonie. Jak myślisz, na ile estetyka nagrania wpływa na jego finalny kształt?

Spytałabym Maseckiego czy taki sposob był jedynym możliwym w jaki mógł nagrać ten materiał. Ja nagrywam moje kompozycje w najlepszy sposób w jaki potrafię, to nie jest żadne postanowienie, po prostu robię to tak, na ile pozwalają mi możliwości. Mogę to robić zupełnie samodzielnie. To nagranie charakteryzuje się małym brzmieniem, które lubię, nie ma nawet basów, słuchałam go w zasadzie tylko przez głośniki w laptopie!

Dlaczego więc muzyka lo-fi staje się coraz bardziej popularna?

Bo jest łatwo dostępna i bardzo tania w wytworzeniu.

Słucham dużo komercyjnej muzyki i zastanawiam się jak wiele pieniędzy idzie w jej produkcję. Wszystko jest dopracowane do każdego detalu. Wydaje mi się, że obecnie rzeczy są tworzone przy tak niskim nakładzie kosztów, jak nigdy wcześniej - na potęgę wykorzystuje się midi i komputery. W pewnym stopniu to jednak smutne.

Widziałem Twój koncert na Field Day w Londynie, gdzie grałaś z perkusistą i wiolonczelistą. Wcześniej występowałaś solo - skąd potrzeba rozbudowania składu?

Z potrzeby gry z ludźmi. Chciałam grać piosenki z "Ekstasis", ale wydawało się to całkowicie niemożliwe bez perkusisty. Gra z innymi jest zabawna i ciekawa, można razem współpracować, patrzeć jak działają inne osoby. Na żywo dochodzi do interakcji. Lubię grę solo, ale to zupelnie co innego.

Dlaczego zdecydowałaś się na dwóch różnych płytach - "Tragedy" i "Ekstasis" - umieścić materiał z tej samej sesji nagraniowej? Dodatkowo ciekawi mnie fakt, że na obu tych krażkach znalazł się utwór "Goddes Eyes".

Materiał z obu tych płyt nagrałam w tym samym czasie. "Goddes Eyes" było napisane na "Tragedy" ale label RVNG, który wydał "Ekstasis" bardzo chciał, żebym nagrała to jeszcze raz specjalnie na ten album. Doszłam więc do wniosku, że umieszczę ten utwór na obu nagraniach, inaczej go miksując, a dodatkowo dodam "Goddes Eyes II". Ten kawałek był punktem startowym "Ekstasis". Myślę, że czasem moje projekty się pokrywają. Mam to samo obecnie - pracuję nad dwoma projektami, które wzajemnie się pokrywają, ale też uzupełniają.

Ciekawi mnie wykorzystywanie przez Ciebie vokodera. Co Cię w nim fascynuje?

Po prostu brzmiało to według mnie dobrze, więc zdecydowałam się tego użyć.

Nagrałaś też utwór "___, ___ ___ circus on ___" Johna Cage'a, ale nie wykorzystałaś "Finnegans wake" jak on, tylko zacytowałaś fragmenty książki kucharskiej. Nagrałaś też kompozycję "Only", która łączy się dźwiękowo ze środowiskiem, w którym była rejestrowana. Lubisz eksperymenty z dźwiękiem i nagraniami terenowymi?

Dokładnie tak jak mówisz - podoba mi się to, więc często wykorzystuję te pomysły.

W jednym z wywiadów powiedziałaś, że kreujesz świat z czymś, czego nie do końca jesteś w stanie kontrolować. Co to dla Ciebie znaczy?

Lubię grać. Eksperymentowanie koncentruje się na graniu dla mnie, pracy bez limitu, tworzeniu przeze mnie albo przy wykorzystaniu wszystkich możliwych okoliczności. To wszystko.

 

 


 

ENGLISH VERSION

I can find various influences in your music. On Ekstasis they spread over decades or even centuries - there are cellos and vocoders and breathy vocals and flute-like synthesizer sounds. Drum machines and harpsichord seem to be your best friends for a while. What is your idea to put them all together?

That just happens, I would say those are orchestrational decisions, and those are not something I plan. They're just musical decisions I make, "does this sound good?" if yes then I use it.

You merge Western classical music which can be perceived as more serious, with childlike pop, more funny and naive music. Are there two sides of Julia Holter music?

No, I don't know if there is either something classical or childlike in my music, though people might hear that. I can never think of my music as divided into segments like that. I think of it as a unified activity I do.

You've started as a cellist at University of Michigan, but growing tired of this, you began recording light toybox pop songs as a distraction. Now you don't play cello at all , why? What instruments are you playing now?

Haha! Well I never studied cello. I studied composition. I don't actually know how to play the cello though I do own one and "played" it a bit on my recordings. I play piano only, and any keyboards.

Don't you think that classical education often makes an allergic reaction on young musicians who don't want to study it anymore and break musical habits, influences and make more distract or even avant-garde music?

Maybe. I think a lot of people in the US choose classical music because that is what they listen to, but maybe some people feel pushed into it. I wouldn't' say that I wanted to break the habits for everyone else, I just felt it wasn't right for me, mainly because I wasn't able to stick with one kind of way to compose music, and that is what the average traditional music school encourages. It comes out of a specific tradition.

You've said about "Eating the stars" as it's big symphony using lo-fi equipment. In Poland one of our musicians, Marcin Masecki decided to record Die Kunst Der Fuge by Bach on dictaphone. How do you think the form or aestetic of recording influences its final shape?

Well I would ask if Masecki recorded it that way as a statement or because that was the only way to do it. I recorded it the best way I felt I could do on my own. It wasn't a statement. So ultimately that record has kind of a small sound, which I like, but it really does. Like there's no bass I don't think. I was just listening from laptop speakers!

Why in your opinion does lo-fi music get more and more popular recently? Is it because it's simple and it's easy to make at home? Or maybe it's kind of opposition to the super-studio sound engineering bands and high costs of production?

Because it's cheap and accessible.

Sometimes I listen to commercial music and wonder if much money is going into production anywhere anymore. I think things are done more cheaply than ever, if I were to guess. Just a lot of midi stuff on the computers. In some ways it's kind of sad.

I saw you performing with a band on Field Day Festival, but earlier you played solo. You changed that because of your personal preference and decision of changing your live sound? What are the diffrences for you when playing solo and with a band?

I changed it cause I felt like playing with people. I wanted to play the songs from Ekstasis and it seemed impossible to me without a drummer. Playing with others is more fun because you can work off of each other, and it's just fun to have that live interaction. I like solo too but it's a bit different.

Why did you record the material which you've put on Tragedy and Ekstasis at the same time? Have you planned then to make two albums or sessions for Tragedy were so productive that you decided to use these tracks? I'm also interested why did you put "Goddes Eyes" on both albums?

I wrote them at the same time. "Goddess Eyes" was written for Tragedy, but it was the song that the RVNG label liked so much originally that they asked me to do a record for them, so I thought I should put it on both records, with them mixed differently and with "Goddess Eyes II", a new version on Ekstasis. Because "Goddess Eyes" was the starting point for the entire Ekstasis record, I think sometimes my projects have those overlaps. I have the same thing right now. I'm working on two different projects and they overlap a bit.

In this track you use a vocoder. It reminds me a little of James Blake but a lot of many other artists. What makes you changing your vocals?

It was just an orchestrational decision, just sounded good to me.

You've recorded John Cage piece ___, ___ ___ circus on ___ but not using Finnegans Wake as Cage did but using ordinary cookbook. You also recorded "Only", in which an instrumentalist is directed to listen to environment what you've made in LA's Union Station with air conditioning problem. Do you like to experiment with sound and field recordings? I can hear that you did it more on Tragedy than on your new album.

Yes I love to experiment with sound and field recordings.

You've once said that you create the world with something you didn't have control over. What does it mean to you?

I like to play. Experimentation is a focused play for me, working with limits presented to me, either by me myself or by some other circumstances.

[Jakub Knera]