polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
OWEN Ghost Town

OWEN
Ghost Town

Mike Kinsella był w latach 1990. perkusistą zespołu Cap'n Jazz, krótkotrwałego fenomenu z Chicago na pograniczu indie-rocka i emo (wtedy to jeszcze oznaczało coś dobrego). Zespół rozpadł się po jednej płycie, a te powstałe na jego bazie w większości znajdują się w katalogu wytwórni Polyvinyl, w tym Mike K. i jego Owen. W XXI wieku z perkusisty przeistoczył się on w tzw. singer /songwritera. „Ghost Town” to jego bodajże siódma płyta na przestrzeni dekady, równocześnie zapowiadana jako ostatnia. Jeśli tak faktycznie będzie, to tym bardziej warto ją sprawdzić, bo Owen gra porządną akustyczną muzykę, w której bazowym gitarowym konstrukcjom towarzyszą smyczkowe akcenty, perkusja oraz liczne drobne dźwięki: cymbałki, marimba, slide itp., które odgrywają małą rolę w miksie, ale dużą dla wrażenia. „Ghost Town” to bezpretensjonalne piosenki, czasem konfesyjno-emocjonalne, czasem smutne, czasem pełne nadziei, a czasem chłodne. Co ważne, choć album produkowali ludzie współpracujący z Iron & Wine czy Bonnie 'Prince' Billy’m, to nie jest folkowa rzecz, co najwyżej sporadycznie folkująca w gestach instrumentów drugoplanowych. Raczej czuć w nich post-hard-core’ową proweniencję, nawet jeśli jest tu cicho i spokojnie. „Ghost Town” waszego życia nie zmieni, ale to bardzo porządna i wiarygodna płyta.

[Piotr Lewandowski]

artykuły o OWEN w popupmusic