polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
KARI AMIRIAN Daddy Says I'm Special

KARI AMIRIAN
Daddy Says I'm Special

Na debiutanckiej płycie Kari Amirian doskonale udało się znaleźć balans między piosenkami, a aranżacyjnym i dźwiękowym otwarciem; między produkcją i studyjnym eksperymentem, a naturalnie ludzkim pierwiastkiem. „ Daddy Says I'm Special” to niby pop, ale z dobrze rozumianymi ambicjami – muzyka zwiewna, urokliwa, melodyjna, ale zarazem poukładana w sposób nieoczywisty i błyskotliwie zagrana. Jak na album sygnowany personaliami wokalistki przystało, na pierwszym planie znajduje się jej delikatnie aksamitny głos, ale wokół otwiera się fascynujący muzyczny mikrokosmos. Kreślony przez szeroką paletę środków – gitarę akustyczną, elektryczną i nawet cudaczny cyfrowy Qchord, wiolonczelę, kontrabas, fortepian, glockenspiel, perkusjonalia, sample oraz chór – z lekkością i wyczuciem równowagi. Muzykę spowija krystalicznie chłodna, skandynawska aura, jednak rozgrzewa ją słowiańska melancholia. To połączenie fascynuje równie mocno jak symbioza filigranowych melodii i elektroakustycznego akompaniamentu. Zderzenie debiutanckiej energii liderki i z doświadczeniem (co najmniej części) jej zespołu okazało się świetnym pomysłem. Czy zamierzonym? Nieważne.
„Daddy Says I'm Special” to owszem, pretensjonalny tytuł, ale za nim kryje się bezpretensjonalna, choć wysublimowana muzyka – a zarazem bardzo przystępna. Doskonale uzupełniająca żywiołowe numery balladami, tematy osobiste – bardziej ogólnymi, chwytliwość piosenek – artyzmem aranżacji. Świetne kompozycje, nieszablonowe pomysły i odwaga pójścia własną drogą przełożyły się na wyjątkowy debiut.

[Piotr Lewandowski]