polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
THE PSYCHIC PARAMOUNT II

THE PSYCHIC PARAMOUNT
II

Po koncercie na Off 2010 The Psychic Paramount przyznali, że pierwszą wersję swojej drugiej płyty wyrzucili do kosza, rozczarowani brzmieniem. Lakoniczny tytuł, akronimowe tytuły i skrajnie głośny mastering wreszcie ukończonego i wydanego albumu dobitnie wskazują intencje nowojorskiego trio – te czterdzieści minut rozcięte na siedem utworów to być może najlepsze studium faktury, barwy i atmosfery gitarowego grania, jakie usłyszymy w tym roku. Już rozpoczynając przeraźliwym atakiem w górnych rejestrach zespół pokazuje, jak rozległa pionowa przestrzeń rozpięta jest w jego muzyce. Nawigując przez utwory pełne wolt, akcentów i spazmów, a zarazem konsekwentnie budujące napięcie, The Psychic Paramount tworzą też fascynującą przestrzeń poziomą, dzięki której oddziaływanie kolejnych utworów jest rosnącą funkcją wcześniejszych. Równocześnie, obnażają pustkę zarówno rockowych, jak i post-rockowych klisz. O ile na „Gamelan Into Mink Supernatural” zespół uderzał głównie gitarowym huraganem, to tutaj jest bezlitosny też w rytmicznej kanonadzie. „II” to doskonałe studium kontrolowanej agresji, zrealizowane przez zespół, w którym każdy muzyk jest równoprawnym elementem przeobrażającego się organizmu, zachowującym zarazem wyrazistą osobowość. Przy całych różnicach stylistycznych, od czasu „Carboniferous” Zu nie słyszałem tak bystrej i przekonywującej wizji ekstremalnego grania opartego na rockowym trzonie. Miazga.

[Piotr Lewandowski]