polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Hidden Orchestra Joe Acheson - wywiad

Hidden Orchestra
Joe Acheson - wywiad

Hidden Orchestra to zespół pochodzącego z Edynburga Joe Achesona. Zespół z wyraźnym liderem, co potwierdza poprzednia nazwa kwartetu: Joe Acheson Quartet. Ich muzyka oparta o nastrój muzyki poważnej, nagrania terenowe natury, czerpiąca z technicznych możliwości muzyki elektronicznej trzeciego marca oczarowała wypełniony po brzegi katowicki Jazz Club Hipnoza. Struktualnie muzyka kwartetu to niemal wyłącznie partie instrumentalne kreowane przez rdzeń zespołu, czyli skrzypaczkę i pianistkę Poppy Ackroyd, perkusistę Jamiego Grahama i perkusistę i puzonistę Tima Lane'a. Punktem wyjścia są tutaj stworzone z nagrań terenowych kompozycje elektroniczne lidera, dopełnieniem – partie instrumentalne i wokalne zaproszonych gości. Poniżej, zapraszamy do lektury rozmowy z liderem zespołu Joe Achesonem.

Joe, czy Twoja muzyka jest w jakiś sposób powiązana z naturą? Tired&Awake i The Windfall przenoszą słuchacza w sam środek mrocznego lasu (być może gdzieś w Szkocji?), a w trakcie trwania utworu, las przekształca się w matriksowe struktury (Tired&Awake) lub przerażającą, a jednocześnie radosną salę balową z dwudziestolecia międzywojennego. Oczywiście emocje, które się pojawiają mają wiele wspólnego z tytułami poszczególnych utworów.

Tak, zdecydowanie pojawiają się tu silne powiązania z naturą. Spędzam sporo czasu spacerując w okolicy lasów, słuchając muzyki. Dorostałem na wsi, teraz żyję w mieście i być może używanie nagrań terenowych natury jest manifestacją pragnienia powrotu na wieś?

Poza tym, jednym z głównych założeń Hidden Orchestra jest tworzenie elektronicznych stylów muzyki, jednak bez używania syntezatorów, dlatego zamiast statycznego noise'u używam dźwięków deszczu i wodospadów, zamiast elektronicznych szmerów, brzęczeń i klików, tnę i programuję terenowe nagrania śpiewu ptaków...

Inne wrażenie, jakie odnoszę, gdy słucham Night Walks to ścisłe związki struktur Twoich kompozycji z muzyką poważną, z nastrojem muzyki poważnej. Czy jesteś klasycznie wykształconym muzykiem? Chodziłeś do muzycznych szkół? Jeśli tak, czy to pomaga Ci w tworzeniu utworów, które nie zostały stworzone na potrzeby filharmonii? Jeśli nie, skąd u Ciebie zamiłowanie do muzyki klasycznej (co jest wyraźnie słyszalne w muzyce Hidden Orchestra)?

Rzeczywiście, jestem klasycznie wykształconym muzykiem, śpiewałem w chórach, grałem w orkiestrach, studiowałem i komponowałem muzykę już we wczesnej młodości. Grałem też w zespołach rockowych, jazzowych, produkowałem hip-hop i dance.

Poppy i Tima poznalem na studiach muzycznych i myślę, że wszyscy nauczyliśmy się sporo dzięki studiowaniu muzyki klasycznej. Mówię tu nie tylko o pilnowaniu harmonii, czy kontrapunkcie, orkiestracjach, technikach kompozycyjnych, ale też o profesjonalizmie i umiejętności dokładnego przełożenia naszych pomysłów na muzykę, instrumenty.

Chcieliśmy przemieszać formę i piękno muzyki klasycznej z energią i bezpośredniością wielu współczesnych i popularnych gatunków, co w znacznej mierze doprowadziło nas do stylu, w jakim gra teraz Hidden Orchestra.

W Waszej twórczości pojawiają się też elementy jazzu i muzyki improwizowanej, np. linia kontrabasu w Tired&Awake. Czy masz coś wspólnego z jazzem i muzyką improwizowaną? Czy grasz lub grałeś w zespołach stricte jazzowych? (w moim przekonaniu, Hidden Orchestra nie gra jazzu).

Grałem w tradycyjnych zespołach jazzowych, jednak nigdy mnie to nie satysfakcjonowało – prawdopodobnie z powodu braku zainteresowania godzinami ćwiczeń, które w zamyśle miały doprowadzić do osiągnięcia możliwie najwyższego technicznie poziomu – z tego samego powodu kariera w świecie muzyki poważnej do mnie nie przemawiała. Czułem, że nie chcę się aż tak intensywnie skupiać na jednym nurcie, wolałem angażować się w wiele różnych gatunków, próbując tworzyć muzykę, która dotrze do jak największej liczby osób.

Czy inspirują lub inspirowały Cię zespoły ze sceny Bristol Sound? Myślę konkretnie o Massive Attack (okres Mezzanine - 100th Window) i Portishead.

Tak, w szczególności wpłynął na mnie album Dummy Portishead. Poza tym, z Bristolu tamtych czasów, na pewno Roni Size. Album Protection Massive Attack to również płyta, której słuchałem dość często...
Czy gdyby ktoś przyporządkował twórczość Hidden Orchestra do muzycznego mainstreamu, czy czułbyś się urażony? W moim przekonaniu, Wasza muzyka może być akceptowana przez wielu słuchaczy popu, który niekoniecznie przepadają za muzyką poważną i improwizowaną.

Nie obraża mnie to, jednak zależy to też od tego, w jaki sposób ktoś mógłby to stwierdzić... Nasza muzyka jest celowo tak komponowana, by przyciągnąć możliwie największą liczbę osób, nie myślimy jednak o naszej twórczości w kategoriach muzyki 'pop', 'mainstreamowej', 'klasycznej', 'jazzowej', 'hip-hopowej'. Innymi słowy, nie myślimy o gatunku, wizerunku itd. Zamiast tego, próbujemy tworzyć muzykę opartą o piękno, uczucia, emocje, jednak nie w dość mętny, hipisowski sposób... Mamy solidne zaplecze, wsparcie ze strony formalnych struktur i procesów z całej palety muzycznej tradycji, którą poznaliśmy.

Jak wygląda praca Hidden Orchestra w studio? Wydaje się, że wszystkie utwory są oparte o Twoje pomysły, beaty, linie basu, sample. Później, w drodze eksperymentów i prób w studio budujecie finalne wersje kompozycji, które są oparte również o wrażliwość Twoich kolegów z zespołu?

Tak, piszę wszystkie utwory w swoim studio, programuję beaty i partie orkiestrowe, które następnie są spisane w notacji i nagrane ponownie przez perkusistów i innych muzyków – partie zapisane w nutach są również wykorzystywane podczas koncertów.

Poza tym współpracuję z różnymi muzykami, których zapraszam do studia, improwizujemy zgodnie z tym, co sobie zaplanowałem. Następnie używam nagranych dźwięków jako materiału źródłowego, który wykorzystuję przy komponowaniu.

Poprzednia nazwą zespołu było Joe Acheson Quartet. Czy Wasza praca wygląda w następujący sposób: jesteś lidrem, a Poppy Ackroyd, Tim Lane i Jamie Graham nie mają wpływu na ostateczny kształt kompozycji, czy jednak Hidden Orchestra jest zespołem demokratycznym?

Zdecydowanie Hidden Orchestra jest zespołem z jednym liderem – jestem jedyną osobą odpowiedzialną za całą muzykę, jednak pytam też o zdanie innych członków zespołu, gdyż szanuję ich zdanie nt. muzyki – często jest tak, że ich pomysły pokrywają się z moimi.

Niemal na każdym koncercie ich udział w kreowaniu naszej muzyki jest znaczny. Wiele zależy od publiczności i okoliczności.

Czy używasz gotowych sampli, korzystasz z baz danych sampli, czy wszystkie instrumenty są nagrywane na żywo w studio przez muzyków? A może stosujesz obie metody? Jakie są proporcje pomiędzy cyfrowymi, a nagrywanymi na żywo partiami na Night Walks i w innych utworach Twojego autorstwa?

Część to gotowe sample różnego pochodzenia, jednak zdecydowana większość została nagrana akustycznie przez instrumentalistów (95%).

Nagrania muzyków stanowią przeważającą część materiału źródłowego, z którego tworzę sample w trakcie procesu kompozycji. Jedyne partie cyfrowe to rytmy i instrumentalne aranżacje, które później są nagrywane ponownie przez muzyków.

Co możesz powiedzieć o Waszych doświadczeniach z muzyką filmową? Co to były za filmy, czy lubicie pracować w ten sposób – tworzyć muzykę do istniejących obrazów? Czy te doświadczenia są przenoszone do muzyki Hidden Orchestra?

Graliśmy muzykę na żywo do filmów niemych i do wizualizacji. Chcielibyśmy to powtórzyć. Lubię pracować z filmowcami, którzy, inspirując się naszą muzyką, tworzą obrazy w czasie rzeczywistym, uwielbiam też tworzyć muzykę do już istniejących filmów. Tworząc w stylu Hidden Orchestra, często zdarza się tak, że nasza muzyka jest bardzo opisowa. Lubię używać muzyki i sound designu jako emocjonalnej palety, która odpowiada na i dopełnia sztuki wizualne.

Co z Twoją pracą dla radia? Twoja strona internetowa  donosi, że jesteś producentem radia BBC. Zajmujesz się realizacją nagrań, nagłaśnianiem audycji? Jesteś Djem, dziennikarzem? Czy praca w radio pomaga Ci w komponowaniu na potrzeby Hidden Orchestra? Domyślam się, że wszelkie kwestie techniczne to dla Ciebie pestka?

Gdy zaczynałem pracę w radio, zajmowałem się tworzeniem muzyki na potrzeby programów radiowych, sound designem, a to doprowadziło mnie do produkcji, a nawet prezentowania audycji dokumentalnych (które najczęściej niewiele mają wspólnego z muzyką). Najczęściej jednak zajmuję się tworzeniem audycji i słuchowisk oraz wspomnianym sound designem. Spora część muzyki Hidden Orchestra powstała właśnie podczas mojej pracy w radio.

I oczywiście, że radio znacząco pomogło mi w kwestiach technicznych – realizacja nagrań ludzkiego głosu była pomocna szczególnie przy realizacji partii bębnów. Poza tym tworzenie nagrań terenowych to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu.

Ok, dzięki za rozmowę. Wasz koncert był niesamowity, widziałem wiele uśmiechniętych twarzy wśród publiczności. Miejmy nadzieję, że wkrótce wrócicie do Hipnozy. Sala koncertowa klubu może być tym razem zbyt mała, ale w okolicy jest jeszcze jedna, nieco większa – w Centrum Kultury Katowice.

Dzięki. Z chęcią wrócimy. Hipnoza to niesamowite miejsce, publiczność była rewelacyjna. Był to jeden z naszych najlepszych koncertów na tej trasie jak do tego pory.

[Łukasz Folda]

recenzje Hidden Orchestra w popupmusic