polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Einsturzende Neubauten Perpetuum Mobile

Einsturzende Neubauten
Perpetuum Mobile

Jakże się ucieszyłem na wieść o rozstaniu industrialnego prowokatora Blixy Bargleda z zespołem Nicka Cave'a ! Miałem bowiem nadzieje, iż oderwany od cierpiącego na muzyczny uwiąd starczy Cave'a nagra ze swym macierzystym zespołem jakąś apokalipsę i podąży w zupełnie nowym kierunku (który sygnalizowała poprzednia płyta, przewrotnie nazwana "Silence is Sexy"). Niestety Blixa po raz pierwszy cofnął się we własną przeszłość - i to znowu w nie tak odległą: rok 1996, płyta "Ende Neu". Można by rzec: wiertarki poszły na bok, zostały tylko strzępy blach falistych ociekające liryczną rdzą. W przygniatającej większości mamy do czynienia ze spokojnymi, nastrojowymi, industrialnymi balladami. Niemożliwe ? A czy w przypadku tego zespołu cokolwiek jest niemożliwe (łącznie z przewierceniem się podczas koncertu do piwnicy ?). Nie ukrywam, że nie na taką płytę czekałem, ale odkąd zobaczyłem ich występ w "Stodole" nie potrafię przestać jej słuchać. Paradoks równie dziwaczy jak tytułowe perpetum mobile, które Kurt Vonnegut w swej książce "Hokus Pokus" opatrzył podpisem: "Skomplikowana daremność ignorancji".

[Marcin Jaśkowiak]

artykuły o Einsturzende Neubauten w popupmusic