polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Calm Hatchery Sacrilege Of Humanity

Calm Hatchery
Sacrilege Of Humanity

Mnogość deathmetalowych formacji w naszym kraju przyprawia o zawrót głowy. Często ilość nie przechodzi niestety w jakość. W gąszczu wydawnictw drugi album Calm Hatchery wybija się jednak nadzwyczaj wysoko. Pod banderą Selfmadegod grupa rozwinęła skrzydła i nabrała pewności siebie. Przy wydatnej pomocy braci Wiesławskich z białostockiego Hertza, udało się stworzyć klasowy materiał. Nie muszę chyba pisać, że produkcje z tego studia brzmią co najmniej poprawnie. Najważniejsze jest to, iż kwintet wie jak aranżować i urozmaicać deathmetalową materię. Poskramianie melodyjnych solówek wyszło tu przednio. Wokal, skrojony wedle najlepszych wzorców, też potrafi przyciągnąć uwagę, od czasu do czasu, nawet lekkim urozmaiceniem. Można zarzucić, iż dużo w dokonaniach Calm Hatchery wpływów tych największych w gatunku. Można sypnąć szczyptę majestatu Morbid Angel albo Nile, złożoność Immolation czy gitarowy szlif Death, ale to co wyróżnia „Sacrilege Of Humanity” z morza innych wydawnictw znajduje się ponad tym wszystkim. To ta iskra, która żarzy się w każdym utworze. Słychać zaangażowanie, szczere intencje i wyczuwalną frajdę w kompozytorskim fachu. I jeśli za tym dobrym albumem pójdą koncerty, to śmiem twierdzić, że wkrótce o Calm Hatchery będzie znacznie głośniej.

[marc!n ratyński]

recenzje Calm Hatchery w popupmusic