polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
WOJCZECH Pulsus Letalis

WOJCZECH
Pulsus Letalis

Ponad dwie dekady temu dźwiękowe nawałnice Napalm Death, Repulsion, Extreme Noise Terror działały niczym mocny środek przeczyszczający. Na gruncie przesyconym technicznym thrash metalem taki niespodziewany atak robił piorunujące wrażenie. Klasyczne albumy grind są do dziś inspiracją dla grup parających się taką muzyką. Jednak współczesna scena grindcore’owa od wielu lat egzystuje zupełnie na uboczu. Pochodzący z Rostocku kwartet, o swojsko brzmiącej nazwie Wojczech, jest klasycznym piewcą grindcore’owej stylistyki. Co więcej swoje gwałtowne ciosy ubiera w niemieckie teksty. Mamy tu typowe pojedynki wokalne (wrzaskliwy vs. zachrypnięty, niski głos). Jest oczywiście gitarowy jazgot i ultraszybkie partie perkusji. W miks i produkcję „Pulsus Letalis” zespół ponownie zaangażował Harrisa Johnsa, meldując się w jego berlińskim studiu Musiclab. Końcowy efekt jest bardzo pozytywny, a brzmienie albumu jest nadzwyczaj przystępne. Jednak grupa nie ma zbyt wiele do zaproponowania pod względem kompozycyjnym. Utwory opierają się na surowym, dość topornym schemacie, ale obrana stylistyka skutecznie narzuciła w tym wypadku swoje ramy. Na deser dostajemy jeszcze cover Repulsion („Maggots In Your Cofin”). Podsumowując, „Pulsus Letalis” to solidne choć odtwórcze 25 minut szalonej muzyki.

[Marc!n Ratyński]